Ciekawe jak spojrzymy na siebie po paru latach
Może weźmiemy koc i pójdziemy na dach
Nie myśląc w tedy o naszych wspólnych wadach
Osłodzi nam usta ciepła czekolada
Chciałbym zabrać cię na bardzo długi spacer
Na bardzo długi i nic nie mówić
Zabiorę cię do krainy mojej miłości
Gdzie nie ma znajomych fałszu i zazdrości
Przecież jesteśmy już dorośli
Popłyńmy razem nie chcę samotności
To dla nas gasną latarnie
na ulicach naszych miast
nasze serca rozpala ogień,
który sięga gwiazd.
Mamy podarte wnętrze,
podeptane mamy sny.
Nasza droga pod prąd,
na której dawno to nie my!