 |
|
"Bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo..."
|
|
 |
|
tyle lat czekałem na ciebie. przewaliło się nade mną wiele dni złych i takich sobie, wspinałem się do góry i spadałem na samo dno. kochałem i byłem nienawidzony, ale stale czekałem na ciebie. wiedziałem, że spotkam wreszcie ciebie, choćby to spotkanie zdarzyło się po końcu świata
|
|
 |
|
właściwie to nawet żałuję, że udałem się jakiś taki, że dużo wiem i prawie wszystko przemyślałem. co z tego mam? nic, tylko zniechęcenie
|
|
 |
|
Masz tylko jedną wadę: brak Ci zalet.
|
|
 |
|
"Witaj, ciekawa jestem jak układa Ci się życie?
Czy wszystko leży na właściwym miejscu?
Czy nikt znowu nie zrobił Ci bałaganu?
A może ktoś już posprzątał, zdmuchnął z Twojej duszy
kurz po mnie, starł moją szminkę z Twojej szyi,
wypił słodkie wspomnienia
z mojego kubka,
robi Ci kanapki z czymś innym.
Nie,
to nie tak,
że tęsknię.
Ja po prostu
mam dobrą pamięć.
Dokładnie rok temu
miłość
zrównała niebo z ziemią
w naszych oczach,
pamiętasz?" ~ Szepty Charlotte [a u nas to nie rok, to sześć równych roków..]
|
|
 |
|
Mama powiedziała mi, że mam duszę kameleona.
Bez kompasu moralnego wskazującego północ, bez stałej osobowości.
Moje wewnętrzne niezdecydowanie było szerokie i falujące jak ocean.
A jeśli powiedziałabym, że nie planuje żyć w ten sposób, skłamałabym
— ponieważ urodziłam się, by być inną kobietą.
Należę do kogoś — kto należy do wszystkich,
kogoś kto nie ma niczego — kto pragnie wszystkiego, kogoś z zapałem do nowych doświadczeń i z obsesją wolności, kogoś kto przeraził mnie do tego stopnia,
że nie mogłam nawet o tym mówić
— i pchnął mnie do szaleństwa,
które mnie oślepiło i ogłuszyło na raz.
|
|
 |
|
nic się nie stało. chwała Bogu, że nic się nie stało. to nieprawda. coś się jednak stało. ona szła ku mnie z miliona przypadków omijając miliony alternatyw i ja szedłem ku niej podobnym sposobem. wiele gwiazd zapaliło się i zgasło w tym samym czasie, kiedy szliśmy sobie naprzeciw. wiele małych wszechświatów urodziło się i skonało. ładne mi "nic się nie stało".
|
|
 |
|
ona powtarzałaby: nie wolno, nie trzeba, nie można, a ja szeptałbym zaschłymi wargami: chcę cię zobaczyć, tylko zobaczyć, całą, prawdziwą, a potem mogę umrzeć, umrzeć na zawsze i nigdy nie zmartwychwstać
|
|
 |
|
"To bardzo niedobrze, jeżeli kobieta przeżyje najgorsze, co może się jej zdarzyć, bo potem nie boi się już niczego. A to bardzo źle, gdy kobieta niczego się nie boi. (...) Bóg stworzył kobietę istotą lękliwą i pokorną, jest więc coś nienaturalnego w kobiecie, która niczego się nie boi."
|
|
 |
|
Na szczęście - tłumaczył - mamy mózgi dość duże, by jakoś sobie radzić z nieuniknionymi upadkami na dupę i całą tą błazenadą.
|
|
 |
|
Nie uznaję sztucznych ograniczeń - że powinniśmy, nie powinniśmy, wolno, nie wolno. Każdy jest oddzielną jednostką i mamy prawo robić to, co kochamy i w co wierzymy.
|
|
 |
|
Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens.
|
|
|
|