 |
|
powiedz jej by zawsze dbała o wszystko co kochałam
uciekaj już i powiedz , że to moja wina
gdy cały czas jak anioł stróż przy Tobie byłam
Ty byłeś z nią myślami, wy tak bardzo zakochani
więc powiedz jej by zawsze dbała o wszystko co kochałam
bądź szczęśliwy z nią dla siebie
|
|
 |
|
On chce Ciebie.Ty chcesz Jego.Nie układaj tego od razu jak w lego.Niech się postara ,a dopiero dopnie swego.
|
|
 |
|
lepiej żebyś mnie nienawidził taką jaką jestem, niż kochał taką, jaką nigdy nie będę..
|
|
 |
|
Olej chuja ,niech się buja!
|
|
 |
|
Czasami chciałabym być wredną, zimną suką dlatego, że może wtedy nic bym nie czuła
|
|
 |
|
Najpierw mówili: nigdy Cię nie skrzywdzę. I to już powinno być dzwonkiem alarmowym, bo przecież człowiek, który nie ma zamiaru skrzywdzić, tak nie mówi. No, czy jeśli spotykasz człowieka, to zapewniasz go od razu, że go nie zabijesz?
|
|
 |
|
Na tym polega kłopot z piciem, pomyślałam patrząc jak nalewa sobie kolejnego drinka. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić.
A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo.
|
|
 |
|
Chciałabym, jak za strzeleniem palcami, od tak, po prostu zapomnieć.
Pewnie zaraz zapytasz o czym.
O Tobie. To za duży ból, sentyment, rozpacz, melancholia, i miłość.
Tak, źle zrobiłam, dając Ci swoją własną półkę w moim sercu.
I nadal nie rozumiem, dlaczego piszę Cię, z wielkiej litery...
|
|
 |
|
nasze drzewo i ławka. po naszej kłótni, która była dotąd największą z naszych kłótni ,
myślałam, że już nie da się nic naprawić, że padło za dużo słów. Któregoś wieczora ,
poszłam do parku, siadła na naszej ławce koło naszego drzewa razem z przyjaciółką.
Na drzewie wyryłam serce a w nim nasze inicjały,napisałam że i tak będę cię
kochać, na zawsze. kilka dni potem przyszłam tu z powrotem,
a na drzewie był nowy napis ' ja ciebie też będę kochał zawsze , księżniczko. '
|
|
 |
|
na mój pech trafiłeś ' powiedz, że kochasz' spojrzałeś na mnie i powiedziałeś,
najbardziej się tego bałam. tak, bałam się tego cholernego 'kocham Cię' , które
wypowiedziałeś patrząc mi w oczy. nie wiem czy bolało bardziej Ciebie to, że nie odpowiedziałam,
czy mnie to, że to wszystko się zjebało. patrzyłeś na mnie jeszcze przez chwilę i wstałeś, wyszedłeś.
potem już Cię nie widziałam..
|
|
 |
|
tona tapety nie zrobi z ciebie czegoś,wręcz przeciwnie, jesteś pudrem, a to rzecz , czy nie? ;)
|
|
 |
|
byłam tak wkurzona, że nie wiedziałam co robić. miałam ochotę rzucić czymś, żeby rozładować całą moją energię. Zobaczyć, jak coś jebł* o ścianę, identycznie jak moje serce, żeby rozwaliło się na drobne kawałki, głośny trzask, i plama pozostawiona na ścianie, w formie wspomnień.
|
|
|
|