 |
|
Przepraszam, że ja w porównaniu do ciebie nie umiem tak perfekcyjnie pieprzyć ludzkich marzeń.
|
|
 |
|
Już nie wierzę w słowa ludzi, którzy wiele razy zawodzili.
|
|
 |
|
tutaj marzeń lepiej nie mieć, kurwa tęsknię za czymś. chyba nie mieć lepiej, niż za chwilę ciebie stracić.
|
|
 |
|
z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie. czytaj, że nie zostało nic, dlatego nie ma już mnie i ciebie.
|
|
 |
|
myśl o tym co jutro nie dzisiaj tak do ostatniego serca bicia
|
|
 |
|
Potrzebuję wódki, papierosów i świętego spokoju.
|
|
 |
|
Jeśli nie chcesz cierpieć to też przestań ranić.
|
|
 |
|
Pieprzyć, mogę być trupem, dla wielu nie będę szczurem, u celu nie czuję presji. Chcą mnie umniejszyć, z pogardą wzrok. To nie imadło, to chamstwo i nic ponadto, ziom.
|
|
 |
|
i mam serio wyjebane czy masz wobec mnie obiekcje.
|
|
 |
|
skupiasz się na ludziach, co i tak Cię oleją to nie jest mądry wybór, ale masz prawo do niego.
|
|
 |
|
Bo przychodzi taki czas, taki moment, gdzie zdajemy sobie sprawę, że jedyne czego potrzebujemy to tej konkretnej osoby.
|
|
|
|