 |
|
lećmy, jeszcze wyżej w to co nieskończone
błagam nie puszczaj mej ręki kiedy razem z Tobą płonę.
|
|
 |
|
i chociaż każda z dróg kończyła się w tym punkcie
to mówię o tym dumnie, bo czułem Cię wokół mnie
|
|
 |
|
i znowu jestem tu, a przede mną tylko przepaść, podbiegasz mówisz stój, błagasz bym poczekał
|
|
 |
|
wolę siedzieć z chłopakami, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech, niż z dziewczynami, które siadają w kółku i obrabiają każdemu dupę.
|
|
 |
|
może też znasz to uczucie, kiedy za dobre intencje i za pomoc dostajesz kopa w dupę.
|
|
 |
|
Moja droga jest prosta, prowadzi w jedno miejsce, i choć, nie ma tam złota to trafię nią po szczęście.
|
|
 |
|
nie chciałam wiele, dałam z siebie dużo
|
|
 |
|
nie obwiniajmy świata bo to my spieprzyliśmy sprawę.
|
|
 |
|
spójrz jak ten czas zleciał. będzie dobrze. będzie dobrze dzieciak.
|
|
 |
|
Świat jest pełen hipokryzji lecz też gdzieś ma swą prawdę .
|
|
|
|