 |
|
Inni wolą mieć spokój, wspomnienia bolą ich w środku, życie biorą na serio, bo się boją półśrodków.
|
|
 |
|
Mówiąc komuś, że u mnie w porządku, zastanawiam się, czy chcę oszukać innych, czy samą siebie.
|
|
 |
|
Scena znika, Ty zostajesz sam, porywa Cię muzyka, tam urywa się logika i tak przemykasz, do bram – podziwiasz.
|
|
 |
|
bo są dwie strony raju, ta i tamta, my na skraju
|
|
 |
|
Serce wybija wiwat, rap dostarczył mi krew z tlenem.
|
|
 |
|
Najpierw zabiję tych wszystkich egoistów, a potem siebie.
|
|
 |
|
Nie mam nic do ludzi, którzy mnie zostawili. Nawet szacunku.
|
|
 |
|
Ile popłynęło łez zanim los przywrócił sens,
Ile pustych dni nim uwolniłam się z tamtych chwil,
|
|
 |
|
Kurwy, trochę pokory. Mówicie rap jest zły, to jaki jest terroryzm?
|
|
 |
|
Kiedy chcę, potrafię się zmobilizować do działania. To kwestia obierania celów i ich osiągania. Starania nie wystarczą do wykonania zadania.
|
|
 |
|
Uśmiecham się do ludzi, którzy jeszcze we mnie wierzą.
|
|
 |
|
Nie szukaj we mnie kumpla, nie połączyła nas wódka, nie pytaj co na podwórkach, przejdź się w moich butach.
|
|
|
|