 |
|
niebo znów krzyczy, bo gdzie tu sprawiedliwość, ludzie wciąż odbierają wolność i zabijają miłość
|
|
 |
|
Szczerze? Razi mnie ten cały społeczny syf. Ludzie dowartościowują się porażkami innych, poniżają, niszczą cudze marzenia i plany, bo po prostu albo zazdroszczą albo im się nudzi. Zazdrość. Tak. Ona często prowokuje do czynów, których potem żałujemy i chcemy je odwrócić ale nie możemy, bo przecież czas nigdy nie zawraca, a krzywdy wyrządzone raz bolą tak samo, gdy o nich pomyślimy, a może czasem nawet bardziej mimo, że minął jakiś okres czasu od zdarzenia... [samoczynnie]
|
|
 |
|
zaczęło mi cholernie zależeć na szczęściu bliskich, zaczęłam przywiązywać się do ludzi do miejsc, do sytuacji. zaczęło mnie cholernie boleć gdy ktoś cierpi przeze mnie, nie potrafie być już obojętna na krzywde innych, boli mnie to ale wiem że za późno żeby to wszystko zmienić / olkin
|
|
 |
|
Pomyśl, pierwsze kroki, poczujesz ból upadku,
przyzwyczaj sie bo będzie w chuj upadków.
Poznasz smak słow skladanych na odpierdol,
obietnic ktore w godzinach rannych bledną
|
|
 |
|
są wakacje kochani, bez spiny luźno.
bawcie się z nami, zanim będzie za późno.
|
|
 |
|
chcę wierzyć w słońce, nie chcę już wierzyć w chmury
|
|
 |
|
strzelaj, strzelaj celnie.
|
|
 |
|
zazwyczaj największy ból sprawiają Ci, którzy są dla nas ważni, za mocno
|
|
 |
|
to bolało, choć nie chciałem się martwić. ale ktoś cały ten związek oddał bez walki.
|
|
 |
|
któregośdniaznowubędziejakkiedyś.
|
|
 |
|
ciesze sie, że jest już koniec, tej jebanej szkoły. odpoczne od tych krzywych, zakłamanych, fałszywych mord - "koleżanek" ~schooki~
|
|
 |
|
Zanim runie domek z kart, namaluję ten ostatni,
Obraz bez farb, zamorduję po nim kartki.
|
|
|
|