 |
|
mój rozum bronił mnie przed obcym ciałem,
niebezpiecznym, nowym światem;
serce jak głupie pobiegło wprost w twe sidła
|
|
 |
|
a przyjaciele? po prostu ich teraz nie ma / i.need.you
|
|
 |
|
siedzę sama, tutaj, zapłakana.. i wiesz? mogłabym tak siedzieć całą noc, do rana. / i.need.you
|
|
 |
|
Boję się, że jesteś taki jak on, że kiedyś patrząc na Twój cień, zobaczę tam jego sylwetkę./esperer
|
|
 |
|
nie mam tu dla kogo żyć, tylko ty mi zostałeś
|
|
 |
|
nie byłem sobą albo może to własnie byłem ja i może to własnie tamte noce tak mi odmieniły twarz, dzisiaj nie wierze im, bo kurwa nie mam szczęścia
|
|
 |
|
chyba skumali, że za dobrze nie jest, coś tam podpowiadali mi, bym olał Ciebie, gdzieś tam po siódmym piwie, coś się zmieniło, zacząłem mówić sobie, że to między nami, to nie jest miłość
|
|
 |
|
chce otworzyć okno, lecz dopada mnie przepaść ta, kiedy zza żaluzji wita mnie pieprzony ciężar dnia, nie spałem nic wczoraj i nie zasnę dziś wcale i chyba zaraz z bezsilności trzasnę czymś w ścianę
|
|
 |
|
to moja historia.. dlaczego rozstałem się z tym, co kochałem, co nadal kocham i dlaczego wracam..
|
|
 |
|
chciałbym Ci powiedzieć, co czuje na pewno, chociaż wiem, że to zje, kurwa, mnie od wewnątrz
|
|
|
|