 |
|
I czasem, przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód. I nieważne jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było. Po prostu trzeba.
|
|
 |
|
Łzy spływały strumieniami
po jej policzkach.
Już nie mogła zatrzymywać
w sobie bólu.
|
|
 |
|
Wspierał ją wiosenny wiatr,
lasu szum, słońca blask
i zapach traw.
|
|
 |
|
Była zmęczona sobą, życiem,
a najbardziej tym gównianym światem..
|
|
 |
|
osnuta prześcieradłem brudnej mgły,
chciała ukryć się przed samą sobą..
|
|
 |
|
Płakała..
Pozostały ślady łez, żal i lęk
utkany gdzieś na końcach rzęs.
|
|
 |
|
Nieodwzajemniona miłość po prostu ją niszczyła, odbierała szanse na normalne ułożenie sobie życia. A zarazem gdzieś w głębi duszy wciąż tliła się głupia nadzieja.
|
|
 |
|
`brutalne przerwanie czegoś, co powinno być długą przyjaźnią`
|
|
 |
|
urocze , moge już rzygać ?
|
|
 |
|
A jak pytają o Ciebie, to do oczu same napływają łzy.
|
|
 |
|
Co mam o sobie powiedzieć gdy dzień zaczynam opuszczeniem pierwszych lekcji siadając na balkonie z kawą i paczką czekoladowych Devili słuchając Medium. Co mam sobie poradzić gdy tęsknie za wszystkim co mam w Łódzkim mieście, co mam w sobie zmienić żeby przestać prowokować otoczenie, przecież to nie moja wina, że tej ułożonej cnotce niewydymce z klasy opada szczęka gdy patrzy co robię.
|
|
|
|