 |
|
samotny spacer , z muzyką w uszach i łzami na policzkach - standard.
|
|
 |
|
nieodwzajemniona miłość po prostu ją niszczyła, odbierała szansę na normalne ułożenie sobie życia. a zarazem gdzieś w głębi duszy wciąż tliła się głupia nadzieja.
|
|
 |
|
siedząc w nocy na parapecie zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością, za moimi żartami, dziwnymi pomysłami. czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem :"brakuje mi jej".
|
|
 |
|
wiesz o czym myślę, gdy słyszę twoje imię w tłumie? o wszystkich łzach wylanych przez ciebie, o wszystkich nieprzespanych nocach... o całym cierpieniu i ranach, które dzięki tobie mam... ale wiesz, to nie boli... najbardziej boli to, że ja mimo wszystko i tak cie kocham...
|
|
 |
|
Uwodzicielsko zaciągała się papierosem, a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą do mężczyzny jej życia.
|
|
 |
|
mam ochotę usiąść w kącie ciemnego pokoju z butelką wódki w dłoni, czekoladowym papierosem w ustach i tysiącem przekleństw w głowie. i proszę cię, nigdy więcej nie doprowadzaj mnie do takiegoe stanu...
|
|
 |
|
miłość jest wtedy kiedy lecą Ci łzy a Ty ciągle go pragniesz, jest wtedy gdy on Ciebie ignoruje a Ty nadal go kochasz, jest wtedy kiedy on kocha inną dziewczynę, ale ty ciągle uśmiechasz się i mówisz " Jestem szczęśliwa kiedy Ty jesteś szczęśliwy", kiedy wszystko co naprawdę robisz to płacz.
|
|
 |
|
nawet jakbym wypaliła dziesięć paczek papierosów, napiła się kilka litrów wódki, wspomnienia z Tobą nadal będą szumieć w mojej głowie.
|
|
 |
|
i tak unikaliśmy się wzajemnie, widziałam w jego oczach żal, który potem prześladował mnie po nocach.
|
|
 |
|
i po pewnym czasie okazuje się, że chyba nigdy już nie wstanę. moja miłość do Ciebie nie ma końca...
|
|
 |
|
Cały dzień bawiłeś się moimi emocjami, a wieczorem zapytałeś, dlaczego Ci nie ufam
|
|
 |
|
on patrzył na nią tak obojętnie, bał się miłości, szkoda tylko, że nie chciał nawet spróbować, kiedy ona... ona była gotowa poświęcić dla niego wszystko. był jej każdą myślą i snem.
|
|
|
|