 |
|
Rzucasz tymi swoimi "kocham Cię" jak dziwka torebką;
|
|
 |
|
Zamienimy role w tej scenie życiowej. Teraz to Ty mnie kochasz, a ja Cię olewam.
|
|
 |
|
Czuła się taka szczęśliwa ! Następnego dnia poszła na zakupy. Idąc przez park zobaczyła na ławce ... Jego z jakąś inną. I już po szczęściu ...
|
|
 |
|
Wszystko co czuję, słyszę i widzę kojarzy mi się z Tobą, nawet wdychane powietrze.
|
|
 |
|
Codziennie o 23 brała żyletke i już miała zamiar ze sobą skończyć.. ale nagle przychodziła nadzieja. Chodziła spać z nadzieją a wstawała z myślą, ze nic się nie uda.
|
|
 |
|
- powiedz co ją gryzie ? no, proszę ! powiedz ! przecież Ty wiesz, dlaczego jest taka smutna ! przecież się z nią przyjaźnisz ! - noo, dobrze. Bo widzisz, Ty tego nie dostrzegasz, a ona się zakochała. - zakochała, w kim ? jezuuu, jeśli ona się zakochała, to ja nie mam po co żyć ! - ty jesteś ślepy, czy tylko udajesz ? ona się zakochała w TOBIE ! - to tak jak ja w niej
|
|
 |
|
wcale nie jest za późno by szukać świata ze snów..
|
|
 |
|
Kolorowe trampki, usta pomalowane błyszczykiem, na dupie mini, bluzka z dekoltem, fryz emo i myślisz, że jesteś na topie ? być może, ale liczy się jeszcze wnętrze.
|
|
 |
|
Powiedziałeś, że nigdy, ale to nigdy mnie nie zostawisz ! masz racje kochanie, to ja Ciebie zostawię pierwsza, bo już wiem co się szykuje.
|
|
 |
|
Pisała listy. Pierwszy - zły , drugi - nie wyszedł , trzeci - podobnie , wszystkie wyrzuciła do kosza i nie wręczyła mu w końcu żadnego. Wolała mu powiedzieć, prosto w oczy, że go kocha.
|
|
 |
|
kocham mówiło serce...nienawidzę powiadał rozum...a ona kochała go tak bardzo nienawidząc jednocześnie...jednak najbardziej nienawidziła siebie że nie potrafi przestać go kochać mimo iż każdy jego gest w jej stronę był gestem sprawiającym ogromny ból...i tak czekała na te uderzenia prosto w serce...poniekąd sprawiały jej przyjemność sądziła bowiem że choć ją rani to lepsze niż by zniknął całkiem...dlatego każdego ranka myła swe rany zaklejała plastrem i czekała z tęsknotą aż przyjdzie i zrobi następne...
|
|
 |
|
Jak wszystkie dobre rzeczy, godzina czarownic musi dobiec końca. Prawdziwe twarze wychodzą na jaw. Psikusy zamieniają się w cukierki. A zdejmowanie kostiumów jest tak samo przyjemne jak ich zakładanie. Wszystko powraca do normalności. Oprócz małych dziewczynek, które zapominają, że Halloween trwa tylko jedną noc. Noszą kostiumy tak długo, że wkrótce nawet nie pamiętają, kim były zanim je założyły.
|
|
|
|