 |
|
Samobójstwo - punkt z którego nie ma powrotu. zastanów się poważnie i pomyśl racjonalnie zanim to zrobisz. nie można powiedzieć, że ' będzie się tego żałowało przez całe życie ' nie, właśnie nie. ale po drugiej stronie może mielibyśmy możliwość, by zobaczyć jaki zawód, jaką przykrość sprawiliśmy naszym najbliższym. wtedy krzywdę wyrządzamy sobie i bliskim, nie tylko wrogowi. pokazujemy jacy jesteśmy bezsilni. pokazujemy, że nie mamy odwagi by żyć. by stawić się temu, co nas dręczy.
|
|
 |
|
popatrz na siebie . wyglądasz jak ostatnia zdzira . do tego śmierdzisz fajkami , przeklinasz i patrzysz na mnie z zazdrością . nigdy bym nie pomyślała , że moja najbliższa przyjaciółka tak się stoczy , pod wpływem swoich ' lepszych przyjaciół ' .
|
|
 |
|
o tym , czego dowiedziałam się na swój temat od jego najbliższych kumpli byłam w stanie stanąć przed nim i bez skrupułów napluć w twarz . widział , że od rana omijam go szerokim łukiem . na wieczornej domówce udawałam , że nie zwracam na niego uwagi . śmiałam się z innymi chłopakami , bawiłam w najlepsze . - muszę Ci coś powiedzieć . - burknął cicho , lecz nie zareagowałam . złapał mnie mocno za ramię i zaciągnął mnie do małego pokoju zatrzaskując za sobą drzwi . kątem oka zauważyłam jak zaciska nerwowo szczękę . rzucił się na mnie mocno wtulając swoją głowę w moją szyję . - jest dobrze .. - kłamałam jak z nut . nic nie odpowiedział . odsunął się nieco , żeby spojrzeć mi w twarz . - ale nadal jestem egoistyczną suką , prawda ? - kontynuowałam , zaszkliły mi się oczy . - a ja gnojkiem bez uczuć , co ? . - tak . tak uważam . jesteś zasranym gnojkiem , którego kocham . - zamknął oczy wzdychając i znów mnie przytulił szepcząc : - a ty podłą egoistką , bez której nie wiem , jak żyć .
|
|
 |
|
'To wszystko, czego zawsze tak bardzo się bałam urzeczywistnia się. To, w co tak mocno wierzyłam okazuje się złudzeniem. Nawet łzy niosące niegdyś ukojenie, dziś działają destrukcyjnie, niszcząc mi psychikę do reszty. Nic nie jest jak dawniej.
|
|
 |
|
Zdarza się, że pierwsza miłość nie przemija. Ona się tylko przeradza w pierwszą-ostatnią miłość życia.
|
|
 |
|
wejście do szkoły. przejście przez korytarz - balon z gumy i obczajka z góry na dół plastikowych pań. zbicie kilku pion, i wejście do klasy ze słowami na ustach : ' ta, spóźnienie'..
|
|
 |
|
Wpatrywali się w siebie w milczeniu. Chciał otrzeć łzę spływającą po jej policzku, lecz w ostatniej chwili cofnął dłoń. Wiedział, że nie powinien. – Więc to koniec? – To ona przerwała milczenie. – Wiesz, że gdybym tylko mógł, zostałbym z tobą na zawsze.- Zostań… - wypowiedziała, te słowa niemal szeptem. – Nie mogę, nie możemy.. Przepraszam, że pojawiłem się w twoim życiu. Przepraszam, że już zawsze będę w nim obecny, jednak nie tak jak powinienem.- Przygryzła lekko wargę, by całkiem się nie rozpłakać. Patrzyła jak odchodzi. Stała tam i nic nie mogła zrobić. Nie mogła go zatrzymać. Automatycznie spojrzała w niebo.- Dlaczego!? Dobrze się tam bawicie, prawda? – W odpowiedzi z nieba zaczął padać deszcz. Nie potrafiła odróżnić, co spływa po jej policzku. Lecz w tym momencie było to już nieistotne.
|
|
 |
|
miłości nie ma. – Oznajmiła mi jak gdyby nigdy nic moja przyjaciółka. – Dlaczego tak mówisz? – Spojrzałam na nią nie do końca wiedząc, do czego zmierza. – Nie jestem już głupią nastolatką. Dorosłam do tego, by zrozumieć, że miłość nie istnieje. – Nie kochana. Miłość istnieje. I to właśnie do tego musisz dorosnąć. musisz zrozumieć, że ona gdzieś tam jest, tylko potrzeba czasu, by ją znaleźć.
|
|
 |
|
w XXI wieku wyznacznikiem miłości jest ilość orgazmów danych sobie nawzajem i kwota pieniędzy wydana na prezerwatywy.
|
|
 |
|
przepraszam, na to słowo jest już za późno, kiedy naprawdę odczujesz że brakuje Ci mnie to zrozumiesz co to znaczy szanować uczucia.
|
|
 |
|
- Bóg napisał wstęp: szanuj ludzi kurwy tęp!
|
|
 |
|
Od pewnego czasu ubierała się tylko w kolorach tęczy, śmiała się i wyglądała na szczęśliwą. Szkoda że tylko wyglądała. W środku była pusta, tak jakby ktoś wyrwał jej duszę razem z sercem, ten ktoś to był on. On - ten któremu oddała wszystko co miała czyli siebie.
|
|
|
|