 |
|
pamiętam, zawsze byłeś obok, tak
|
|
 |
|
jak ci się układa? mam nadzieje że jest git i że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz
|
|
 |
|
bo to przez niego kurwa nie śpię mam depresje i się tracę
|
|
 |
|
wyjść do ziomów gdzieś na wódkę i znów
na pełnej kurwie myląc dzień wczorajszy z jutrem
to przestało już być smutne nawet ta
|
|
 |
|
modle się , wręcz błagam na kolanach żeby w Wielkanoc zdarzył się wielki cud i żeby zakończyła się takim spotkaniem jak w tamtym roku
|
|
 |
|
może najlepiej nie interweniować w swoje życie? niech się dzieje co chce a chuj
|
|
 |
|
nikt nie może ogarnąć co się dzieje w moim sercu czy tam w mojej duszy . jak można ogarniać osobę , która jednego dnia płacze i jest bliska załamania nerwowego , nie ma na nic ochoty i chodzi w starym dresie , jak drugiego dnia wygląda całkiem normalnie i śmieje się z byle powodu ? nie da się , nie można . ja sama siebie nie rozumiem , więc chyba nie powinnam mieć do nikogo pretensji . nawet do przyjaciół . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
bo wiesz , ja sobie tak myślę . na chuj wam te związki ? to durne wiązanie się z kimś . może mi to wytłumaczycie ? ja tego nie rozumiem . to same kłopoty . przecież bycie singlem jest zajebiste i można się zajebiście bawić na imprezach . no bo pomyśl , do czego potrzebny byłby ci teraz chłopak ? no do niczego . dobra , te związki i statusie na fejsie wam mogę jeszcze wybaczyć . ALE ŚLUB ? po co ludzie w ogóle biorą ślub ? ale ja się cieszę , że jestem sam . / haha , kolega ; **
|
|
 |
|
kaj idziesz jak cima ?! / pewien osobnik ! yhyhyhy .
|
|
 |
|
dziękuję. cholernie ci dziękuje za wyniszczenie mnie. za to, że jedyne na co mam ochote to najebać się w trzy dupy, iść na impreze i przelizać kilku przypadkowych chłopaków. za to, że zabrałeś mi wszystko, na czym mi kiedykolwiek zależało. za to, że teraz tak bardzo pierdole całe to życie i jest mi wszystko jedno. tak, bardzo ci dziękuje, kochanie. || md.
|
|
 |
|
koniec roku szkolnego. spojrzała ukradkiem na niego. miała świadomość, że widzi go po raz ostatni. po wakacjach już się nie spotkają. nowa szkoła, nowi ludzie, nowe życie. łzy mimowolnie napłynęły jej do oczu. podeszła do niego. spojrzał na nią zaskoczony. ujrzał łzy w jej oczach: - co się stało? - zapytał. nie potrafiła wydusić z siebie ani słowa. chwilę stała tak wpatrzona w niego. - nigdy Cię nie zapomnę - wyszeptała. wtuliła się w niego z całych sił, a łzy zaczęły spływać jej po policzkach. czuła, że trzyma całe swoje szczęście, które zaraz straci na zawsze. / nieogarniamciebejbe
|
|
|
|