 |
|
tyle nas kiedyś łączyło, pamiętasz? teraz nie mówimy sobie nawet "cześć".
|
|
 |
|
Idź. Póki jestem w stanie opanować swe dłonie. Idź. Nim oplotę Twą talię w błagającym uścisku. Idź. I nie oglądaj się za siebie. Po co mym myślom zostawiać złudną nadzieję.
|
|
 |
|
-Promieniejesz-szepnął mi do ucha,po czym delikatnie cmoknął moje usta-Ciekawe czemu?-dodal i popchnął huśtawkę,na której siedziałam.Zamknęłam oczy rozkoszujac się tą chwilą.Było mi zimno,mróz dawał się we znaki,ale ogrzewało mnie szczęscie.Szczęście,które stało naprzeciwko mnie.Nagle huśtawka się zatrzymała,więc wystraszona otworzyłam oczy ujrzawszy Jego brązowe,ciepłe tęczówki-Zależy mi,cholernie na Tobie mi zalezy-rzekł po czym po raz pierwszy złożył na mych ustach długi i namiętny pocałunek.Dziś po dwóch latach nadal w głowie mam ten obraz.Czuję dreszcze na ciele przechodząc obok tamtego miejsca i wilgoć w oczach.Na co nam to było?Na co te króktie szczęście,które odeszło zanim tak naprawdę sie zaczęło?Mimo,że byli i będą inni ta twarz nie zniknie z mojego życia.Był moją pierwszą miłością,pierwszym chłopakiem,w którym tak naprawdę się zakochałam i pokochałam.Sentyment zostanie wraz ze wspomnieniami.Nie chcę ich zapomnieć.kiedyś byłam calym Jego życiem,a dzis wspomnieniem..|| pozorna
|
|
 |
|
z każdym jego słowem szyderczy uśmiech na jej twarzy stawał się coraz bardziej szerszy. gdy w końcu skończył, wsadziła ręce do kieszeni i powiedziała wszystko to, co zgromadziło się niej przez ostatnie kilka miesięcy. "I co? Mam Ci gratulować? Dziękować, że wielmożny Pan w końcu się kurwa zdecydował? Od naszej ostatniej rozmowy minęły trzy miesiące. próbowałam potem się z Tobą skontaktować no ale nie, bo po chuj odbierać telefony. I czego, powiedz mi, Ty po tych trzech miesiącach oczekujesz? Że rzucę Ci się w ramiona? Będę płakać ze szczęścia że mnie wybrałeś? Wybacz ale grubo się mylisz. Trzeba było mnie kochać, kiedy był na to czas."
|
|
 |
|
A może wziąłbyś pod uwagę to, że kocham Cię zbyt mocno by odejść?
|
|
 |
|
i czy potrzeba było aż tego, żeby każde z nas zobaczyło, że bez tego drugiego sobie nie poradzi?
|
|
 |
|
Nie musi być przystojny. Ważne, żeby kochał. / Anna ♥
|
|
 |
|
a gdy już myślałam, że to koniec problemów, że wreszcie będę mogła być szczęśliwa, życie pokazało mi kto o tym decyduje.
|
|
 |
|
wiesz ile czasu wystarczy by zmienić o kimś zdanie maksymalnie? 3 minuty. ja w ciągu trzech minut dowiedziałam się tyle na temat osoby, której kurwa ufałam bardziej niż sobie, która wiedziała o mnie WSZYSTKO, była mi bliższa niż ktokolwiek. i co? wszystko runęło, po prostu na tym świecie kurwa w nikogo wierzyć nie można, skoro najbliższa Ci osoba robi Cię w chuja.
|
|
 |
|
mam wrażenie, że gdyby moje myśli mogły to z wielką chęcią rozpierdoliłyby mi czaszkę.
|
|
 |
|
Poobno wiek nie ma znaczenia, podobno jeśli się kogoś kocha to nie ma bariery wiekowej.Zawsze sie tego trzymałam i tak właśnie mówiłam.Jednak, gdy pojawił się On nie wiem co mam myleć i robić.Jest młodszy o równe 2 lata,lecz rocznikowo aż 3. Tak, podoba mi sie chłopak 3 lata młodszy.Wiem, że działa to i w drugą stronę,ale nie potrafię wyobrazić sobie naszej wspólnej przyszłości.Bo niby jak? Ja mam lat 19,on 17.Ja kończę średnią szkołę,on dopiero zaczyna.Nie wiem..Nie potrafię ujać tego w wyobraźni.Ale pociaga mnie.Kto wie..Może to początek mojego nowego,życiowego rozdziału? Kto wie..? Może się zakocham..? Ale co będzie jeśli kolejny raz zarezykuję i się rozczaruję..? Okaże sie w praniu :) || pozorna
|
|
|
|