 |
|
"Nigdy nie próbuj zrozumieć serca, Poza tym pierdol rozum, bo to serca morderca!"
|
|
 |
|
"Usiąde z tobą na ławce w prku, zacznij od wspomnień, niczego nie żałuj"
|
|
 |
|
"Z każdym dniem wiem, że coraz więcej nas łączy."
|
|
 |
|
"Zbyt dobre ciuchy i zbyt dobra fura, i zdecydowanie za dużo złych manier".
|
|
 |
|
"Jeżeli miałbym zostawić wszystko i za horyzont prysnąć, wziął bym Cię za rękę i uścisnął ją szybko. Szepnął że Cię kocham mocno i stawiam na nas.."
|
|
 |
|
"Więź,to coś więcej niż miejsce gdzie ludzie łączą się w jedno szczęście"
|
|
 |
|
"Ty nie zgrywaj się, wiem kim jesteś. Stratą czasu i przestrzeni."
|
|
 |
|
"Codziennie tracę jeden dzień bezpowrotnie w starciu z tą, która w końcu mnie dotknie i choć istotnie zapominam o niej, ona nagle tuż obok przypomina mi o sobie, dotykając kogoś.. Towarzysząc mi z rosnącym uporem, zastępuje ciszą słowa niewypowiedziane w porę, trudno o poręcz, skoro tak ciężko o dowód. Że istnieje coś poza końcem na końcu tych schodów."
|
|
 |
|
"Tym bardziej mam prawo się dziwić, że ty doskonale wiesz, że ludzie nie są pamiętliwi aż tak. Jeśli masz strach, że już ktoś cię skreślił, to dobrze byłoby zadzwonić i to sprawdzić, wierz mi."
|
|
 |
|
Delikatnie otworzyłam oczy sięgając po butelkę wody upiłam z niej duzy łyk-o matko-szepnęłam ledwo poznając swój głos przypominając sobie poprzednią noc i wejście do Nowego Roku.Nagle spod poduszki poczułam wibrację oznaczajacą nową wiadomość.Drżącą dłonią otworzyłam klapkę i odczytałam"żałujesz tego co się wydarzyło?"Poczułam jak robi mi się gorąco,a policzki pulsują robiąc się czerwone-Tak,żałuję-wyjąkałam na głos ciesząc się,że mimo wszystko do niczego nie doszło.Nie znałam go wcześniej,jednak wiele o Nim słyszałam niekoniecznie dobrego,ale mimo to dziwny instynkt pchał mnie w Jego stronę.Nie chciałam z Nim niczego zaczynać,sądziłam,że na tej jednej imprezie skończy się nasza znajomość,że te dzikie pocałunki były zwykłym nic nieznaczącym incydentem,jednak zapowiadało się zupełnie inaczej.Leżąc,usilnie próbowałam przypomnieć sobie wszystko co mu powiedziałam i wszystko co się stało.Ciągle zasłaniałam się alkoholem mimo,że byłam świadoma wszystkiego.Chyba sama tego chciałam.|| pozorna
|
|
 |
|
"Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas po glebie".
|
|
|
|