głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika brylantowespojrzeniex3

Nie mam czasu na naukę  bo jestem zajęta czekaniem na weekend.

hipoporockopunek dodano: 18 listopada 2011

Nie mam czasu na naukę, bo jestem zajęta czekaniem na weekend.

Każdy  kto nie lubi słodyczy jest złym człowiekiem.

hipoporockopunek dodano: 18 listopada 2011

Każdy, kto nie lubi słodyczy jest złym człowiekiem.

W niektóre noce przydałoby się więcej spadających gwiazd.

hipoporockopunek dodano: 18 listopada 2011

W niektóre noce przydałoby się więcej spadających gwiazd.

Czas pokazał kto przyjaciel a kto kurwa.

hipoporockopunek dodano: 18 listopada 2011

Czas pokazał kto przyjaciel a kto kurwa.

Chciałabym mieć proste życie i pokręcone włosy ale los jak zwykle wszystko odwraca.

hipoporockopunek dodano: 18 listopada 2011

Chciałabym mieć proste życie i pokręcone włosy ale los jak zwykle wszystko odwraca.

próbuję wypełnić się szczęściem  teraz   natychmiast  tak jak wypełnia się filiżankę herbatą  po brzegi  ciepłą i słodką.

truskawkova dodano: 17 listopada 2011

próbuję wypełnić się szczęściem, teraz, natychmiast, tak jak wypełnia się filiżankę herbatą po brzegi, ciepłą i słodką.

może i wyglądam spokojnie  ale w głowie zabijałam już tysiące razy.

truskawkova dodano: 17 listopada 2011

może i wyglądam spokojnie, ale w głowie zabijałam już tysiące razy.

Ciche zachody słońca.  Samotne godziny.  Niezakłócone myśli.

truskawkova dodano: 17 listopada 2011

Ciche zachody słońca. Samotne godziny. Niezakłócone myśli.

  mamo ide do kumpla na sylwestra .   dobrze   kiedy wrócisz ? .   w przyszłym roku .

fevergirl dodano: 17 listopada 2011

- mamo ide do kumpla na sylwestra . - dobrze , kiedy wrócisz ? . - w przyszłym roku .
Autor cytatu: proelosiak

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem  na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja  że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają  a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą  najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu  dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia  które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło  pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem  jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku  bezdomny. bez niczego.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem, na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja, że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają, a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą, najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu, dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia, które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło, pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem, jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku, bezdomny. bez niczego.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć