 |
|
Bywał u Niej codziennie, co chwile, był na każde zawołanie, kochała Go i wierzyła w Jego miłość do Niej, starał się o Nią, Jego kumple Ją akceptowali i mówili do Niej 'siostra'. Cieszyła się kiedy rano widziała smsa o treści 'dzień dobry' i kiedy żegnał Ją dzwoniąc do Niej mówiąc 'dobranoc', wszystko zapowiadało się tak pięknie, dopóki nie wyszło na jaw, że jest tą 'drugą' / samowystarczalna
|
|
 |
|
to straszne, gdy osoba którą kochasz nie może ci nawet spojrzeć w oczy, bo wie, że powinna cię kochać, a jednak czuje to coś do kogo innego.
|
|
 |
|
. szkoda , że nie pomyślałam by kilka miesięcy temu wcisnąć w sercu opcje ' nie angażuj się. '
|
|
 |
|
nie potrzebuję jakiegoś wielkiego romansu, niczym z pieprzonego ekranu, wystarczy mi jedynie obecność, te silne ramiona, w których streszcza się wszystko inne. świadomość, że obok Ciebie już zawsze znajdzie się miejsce tylko dla mnie, i że pomimo codziennych upadków, to co jest, nigdy nie stanie się kolejnym z marnych wspomnieniem, bo wiesz, może to dziwne, ale mając Cię przy sobie, oddycha się jakby znacznie łatwiej. / endoftime.
|
|
 |
|
. - Co zrobiłeś?! - Nic szczególnego, pobawiłem się i zostawiłem.
|
|
 |
|
. świat należy do odważnych a nie do wydyganych // pokoj z widokiem na wojne. ♥
|
|
 |
|
. '.Jeśli ja stworzę parę z jedna z fok co dzień dam jej taki dzień a nie raz na rok i gdy przyjdzie ta zjebana data będę śmiał się jak na parę godzin będziecie sobie wszystko wybaczać zamiast myśleć o kwiatach co zwiędną i robić sprawdzian jak u niego z pamięcią pierdol ten dzień bo to żadne święto.' solar ♥
|
|
 |
|
KONSEKWENTNIE BEZ NAPINKI PIERDOLIMY WALENTYNKI? jebnij w plusika ♥
|
|
 |
|
. Boje się cholernie że kiedyś wyjdę z domu albo ze szkoły i już nie wrócę. Boję się że to co się ze mną dzieję może za niedługo przeszkadzać mi w normalnym życiu, że za niedługo nie będę mogła normalnie funkcjonować. Boję się że wkrótce tak o po prostu zniknę... // biedronka_
|
|
 |
|
. Gdyby przypadło Ci przyjść na mój pogrzeb, załamałby Ci się pod nogami grunt? Dostając informację, że kilka minut temu moje serce zwyczajnie przestało bić, upuściłbyś kubek gorącej kawy, osuwając się przy ścianie w dół? Krzyczałbyś i uderzył pięścią w ścianę, by zabić rozrywający ból? Wpadłbyś w atak furii demolując mieszkanie, kalecząc przy tym swoje dłonie od rozbitego szkła? Biorąc do ręki bluzę, wybiegłbyś z mieszkania po wódę, żeby ukoić ból? Wypaliłbyś całą paczkę papierosów, kręcąc przecząco głową, że to nie prawda, że to tylko głupi sen? Nie wierzyłbyś? Nie mógłbyś się z tym pogodzić? Oszalałbyś z tęsknoty do mnie? Szybko zapomniałbyś jaki mam kolor oczu i jak szybko biło mi serce? Rzuciwszy na mój grób białą różę w delikatnym płaczu nieba i zrywającym się wietrze, pożegnałbyś się? Odchodząc, potrafiłbyś dalej żyć, po prostu, jak gdyby nigdy nic? Żyć jak do tej pory. Normalnie. Potrafiłbyś?//dzekson
|
|
|
|