 |
|
. - Damian przecież wiesz, że pierwsza moge umrzec. przecież i tak nie dlugo sobie coś zrobie. - powiedzialam. - głuptasie wiesz ze sobie nic nie zrobisz.- powiedział . parę dni później dwiedziałam sie o jego wypadku a 2 godziny później o jego śmierci ..myślałam że zwariuje .. a jego pogrzeb ? był najgorszym dniem w moim życiu .. gdy ostatni raz ujrzalam Cie w tej otwartej trumnie . [ kochamcieex3]
|
|
 |
|
. 20 listopada 2011 straciłam najlepszego przyjaciela na świecie :( czekał na córeczkę, przeciez w tym roku mieliśmy się bawić na jego weselu.. przeciez mieliśmy takie zajebiste marzenia.. ale teraz sa nie do spełnienia.. :( 27 grudnia 2011- straciłam kochanego kuzyna z którym zawsze było zajefajnie .. zawsze gdy mialam problem moglam na niego liczyć .. a teraz ? teraz to juz wszystko poszło się jebać, bez nich nie moge sobie poradzic na tym świecie.. w ciagu roku stracić najlepsze osoby .. wiesz jak to boli ? :( [ kochamcieex3]
|
|
 |
|
. co mam zrobić gdy ukochana osoba leci w chuja ? [ kochamcieex3]
|
|
 |
|
. myślama że mogę na nich polegac.. myślalam że zawsze mi pomogą. uważałam ich za moich przyjaciół. ale jak zwykle się myliłam . jak zwykle maja mnie w dupie.. moimi przyjaciółmi są tylko wtedy gdy im cos potrzeba [kochamcieex3]
|
|
 |
|
. brakuje mi go w chuj :( .. juz nie ma z kim nie wracac do domu . nie ma z kim pic na przystankach . :( nie ma z kim miec przypalu z policja bo nas zamknął :( po prostu nie ma go :( kocham go jak przyjaciela dla mnie zawsze będzie żył . na zawsze w moim sercu Damianku [*]
|
|
 |
|
. cięzko mi samej sobie radzic . potrzebuje kogoś kto wysłucha, pomoże, przytuli gdy będę tego potrzebowała.. ale teraz ciezko jest o prawdziwego przyjaciela. [ kochamcieex3 ]
|
|
 |
|
wciąż błądzę wśród złudzeń, tamtych niedotrzymanych obietnic, chwil szczęścia, świadomości sensu i wciąż nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć tego co się stało, nie potrafię dopuścić do siebie myśli, że Jego już nie ma, że połowa mojego serca bez Niego jest martwa, a ja chociaż nadal oddycham to tak naprawdę od dawna nie żyję, tkwiąc jedynie dla zasad, w tym codziennym syfie. / Endoftime.
|
|
 |
|
już nigdy nie powiem Mu jak bardzo Go potrzebuję, jak bardzo brakuje mi Jego słów, dających jak zawsze nadzieję na nowy dzień. nie opowiem, jak codziennie błądzę wśród tamtych chwil wspomnień, szukając wytłumaczenia na dzisiejszy dzień, jak pomiędzy kolejnymi wersami ukrywam szczęście, które bez Niego, już nigdy więcej nie będzie warte tego, co było kiedyś. / Endoftime.
|
|
 |
|
dziś nie czytam już pomiędzy wersami, a sens nie wydobywa się z uderzeń serca, dziś jedyne co widzę to krew pozostawioną na kafelkach. dziś stchórzę po raz kolejny a zarazem ostatni, tak, uda mi się. to właśnie dziś odejdę, to mnie nigdy więcej nie zobaczysz, to od jutra mnie już nie będzie. / Endoftime.
|
|
 |
|
. nie jestem zazdrosna, po prostu wkurwia mnie ta szmata .
|
|
 |
|
życie traci na znaczeniu, kiedy połowa Twojego serca jest już martwa, kiedy wraz z odejściem kogoś, kto znaczył dla Ciebie więcej niż własne życie, jego uderzenia jakby umilkły. / Endoftime.
|
|
 |
|
. zjebałeś wszystko , ale ona wciąż na Ciebie czeka .
|
|
|
|