 |
|
teraz dzwonisz Ty pytając się, czy Cię jeszcze pamiętam. z bólem w sercu spytałam kto mówi . wiedziałam, że to byłeś Ty. nie chciałam dalej cierpieć. płakać po nocach, kaleczyć sama siebie.
|
|
 |
|
Ocal mnie, daj mi skrzydła do latania
Daj mi nowy powód do walki
|
|
 |
|
I nie wierzysz w bajki
Więc dziś zamierzam Cię stworzyć
|
|
 |
|
mnie z nim wiele łączy. jego ze mną mniej.
|
|
 |
|
Jeszcze nie czas na bezwstydne zabawy
z samotnością.
|
|
 |
|
Patrząc na mnie, nie używasz oczu.
|
|
 |
|
Banalny słońca wschód. Przewidywalny zachód. Poranki nie cieszą mnie. Rozczarowują noce.
|
|
 |
|
Naucz, więc palców swych kształtów mych na pamięć, abyś gdy przyjdzie czas bez trudu mógł rozpoznać je.
|
|
 |
|
Łza spada z oka, na policzku błyszczy, usta zamknięte, ty patrzysz i milczysz
|
|
|
|