 |
|
obiecałeś, że nie zostawisz, gdy będę zapłakana. dziś, mimo, że oczy mam bardziej czerwone od krwi, siedzę sama zmęczona myśleniem o złamanym słowie.
|
|
 |
|
odwracał się, nie patrzył w moją stronę. obiecałam sobie, że nie podejdę. później jednak popiłam, zataczałam się wręcz.podeszłam, przywitałam się. i rozmawiałam z nim. jakby nic się nie stało. inawet nie wiem, czy zauważył, że za każdym razem, kiedy od niego wstawałam miałam w oczach łzy. nie wiem nawet, czy się przejął. nie chcę, żeby się przejmował. chciałabym, żeby mi napisał, że nie chce mnie znać. byłoby łatwiej. o wiele łatwiej.
|
|
 |
|
bezczelnie pytasz się, czy życie ma sens podczas, gdy ja mam właśnie żyletkę w ręce i chcę zrobić coś strasznego.
|
|
 |
|
rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym,...
|
|
 |
|
nawet osoba taka jak Ty potrafi ranić!
|
|
 |
|
'poznałem fajna dziewczynę, nie mówiłem Ci.naprawdę w porządku... podobna do Ciebie z charakteru... może dlatego tak mi się podoba..
|
|
 |
|
I nie chcę by świat mnie ujrzał
Bo myślę, że nie zrozumie
że jeśli wszystko jest po to, by dobiec końca
to chcę tylko byś wiedział kim jestem
|
|
 |
|
nie dzwonił. nigdy do mnie nie dzwonił. kiedy tylko chciał mi coś powiedzieć od razu się u mnie pojawiał bądź prosił o spotkanie. twierdził, że skoro ma ze mną rozmawiać to woli tym samym napawać się moim widokiem. twierdził, że słyszane jego imię padające z moich ust, nie jest równie satysfakcjonujące jak patrzenie na te usta, podczas jego wymawiania.
|
|
 |
|
- obiecałeś. - wyszeptała pełna niepewności. - obietnice z ust, kogoś kto twierdzi, że Cię kocha, nie potrafiąc tego udowodnić, są nic nie warte, maleńka. - odpowiedział, całując ją czule w czoło.
|
|
 |
|
brakuje mi tych naszych szczerych rozmów, długich spacerów , szczerych słów.
|
|
 |
|
było by łatwiej powiedzieć dość i odjeść. odejść gdzieś do nieba poszukać sobie mieszkania patrzeć na to wszystko z góry.
|
|
|
|