 |
|
nie był to ostatni dzień w jej życiu ,lecz ostatni spędzony razem z nim .
|
|
 |
|
gdy jeszcze go nie znała , była zwykłą dziewczyną , która znała umiarkowanie. lecz nagle zjawił się on . mega przystojny, dorosły facet, który może wszystko. w pewnym sensie ją zniszczył . wiedział , że ona jest inna , że zrobi dla niego wszystko. ona zniszczona przez los teraz siedzi w parku i pije piwo 6, ale nie ostatnie.
|
|
 |
|
z jednej strony wszystko zepsuł i nienawidziła go, a z drugiej? . z drugiej kochała i nie wyobrażała sobie życia bez niego.
|
|
 |
|
i miała nadzieje , że jeszcze napisze , że odwoła wszystko to co powiedział jej prosto w oczy.
|
|
 |
|
A może sam powiesz mi
jak mam powiedzieć to tobie
że już nie kocham cię, nie chce
że kiedy patrzę na to jak jest
już nie przechodzą mnie dreszcze
już nie brakuje mi powietrza
już nie wołam jeszcze, jeszcze, jeszcze
|
|
 |
|
Szeptem mi mów , że mnie kochasz, bo szepcząc się nie kłamie ;*
|
|
 |
|
nawet nie chce mi się im pluć w oczy, bo szkoda mi śliny.
|
|
 |
|
Poczęstuję Cię dziś rozgoryczeniem, będziesz spijać je wprost z moich ust.
|
|
 |
|
Jesień trwa, rdzawych liści czas, kaloszy, peleryn i mgły. Jesień trwa szpetnej aury czas, pod płaszcze się pcha, wyziębia nam serca - wiatr.
|
|
|
|