 |
A jak się do Ciebie uśmiechne bardzo ładnie, to mnie przytulisz tak bardzo mocno ?
|
|
 |
/przytul mnie, nie mów nic, tylko bądź . ♥
tęsknietęsknietęsknietęsknietęsknie;*
|
|
 |
więc widzisz, jeżeli kogoś kochasz to wrócisz do niego nawet nie wiem jakby Cie mógł zranic, ile razy płakałaś. wciąż zastanawiasz się co robi w danym momencie, z kim jest, gdzie jest. gapisz sie cały dzień w telefon mając nadzieję, że zadzwoni, albo napisze. jeżeli napisze, to serce bije Ci jak oszalałe. więc o miłość trzeba walczyć. napewno przy tym cierpiąc, ale jeśli chcesz dojść do celu musisz się poświęcić..
|
|
 |
Siedzieli u niej w domu. Oglądali jakiś bezsensowny program. Nagle ona wypaliła 'Pamiętasz tego Konrada z imprezy?' Zesztywniał. 'A bo co?' Uśmiechnęła się. 'Był ostatnio na urodzinach Kamila. Powiedział, że chce ze mną być i będzie na mnie czekał.' Wyszedł na taras. Zapalił papierosa. W momencie, gdy do niego podchodziła wybuchnęła śmiechem. Spojrzał na nią pytająco 'Przepraszam Kochanie, ale uwielbiam, kiedy się tak denerwujesz.' Znów zatruł płuca dymem. Wyciągnęła mu fajkę z dłoni. Pocałowała delikatnie i wciągnęła z powrotem do pomieszczenia. 'Zabiję go, mogę?' Zaczęła się śmiać. Rzuciła w niego poduszką. 'Ooo nie! Wiesz, że właśnie zaczęłaś wojnę?' Prychnęła. 'Że niby mam się bać?' Biegali po całym domu z poduszkami w rękach i uśmiechami na twarzach. W końcu ją złapał. Objął w pasie i podniósł wysoko. Zaczęła krzyczeć 'Puść mnie wariacie!' Postawił ją na ziemi, ale wciąż trzymał dłonie na jej biodrach. 'Nie puszczę Cię. Tym bardziej, że czeka na Ciebie jakiś frajer/fejs
|
|
 |
Morał tej bajki jest krótki i niektórym znany. Ten świat z dnia na dzień, staje się bardziej pojebany!
|
|
 |
Nie powiem dzisiaj prawdy, bo kłamie tutaj każdy z nas...
|
|
 |
Daję swoje sny, daję to, co mam. I przez cały czas wiem, nie jestem sam.
|
|
 |
I niby ktoś fizycznie cały czas jest z nami, niebo pokazuje nam palcami i... To tylko my...
|
|
 |
Przepraszam Cię, mała, za tych kilka chwil, już nigdy więcej! Przepraszam Cię.
|
|
 |
Między nami jest jeszcze wiele do zrobienia.
|
|
 |
Mówisz mi, że jesteś zły. Nie strasz mnie, nie wierzę Ci.
|
|
|
|