 |
|
Jesteście najsłodszym wspomnieniem, zawartym w kubku z ostygłą czekoladą, w ciastkach z czerstwych pocałunków przeszłości, w poczuciu lekkiego nieistnienia, w zdeformowanej absencji moich nieśmiałych myśli, w uściskach próżnych gwiazd, tak bezczelnie łypiących na ludzką nieporadność: Jaśniejecie tysiącem barw w moich czarnych myślach. Pokazujecie drogę, drogą tą podążam. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
Tak pośrodku między "daj bucha" a "żyj dla mnie". [HuczuHucz ♥]
|
|
 |
|
Ciche suche krople zamknięte w zapadniętych oczach. Samotność , która bezczelnie maluje czyjś portret w Twoich myślach. Cicha melodia której po tylu próbach dalej nie umiesz zanucić.. Uciekasz od tego. Na półce zostawiasz list i będziesz czekać gdzieś daleko z nadzieją że ktoś Cię odszuka. Cichutko też marzysz, że przy tym poukłada Ci głębiące się myśli w głowie. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
Każda zima w naszym życiu, uczy nas pielęgnować piękno wiosny. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
tak myślę, że nie będzie już nic, tylko ta ogromna przepaść dzieląca mnie od ludzi, którzy są dla mnie najważniejsi. /inmyveins
|
|
 |
|
Idę pozbierać myśli, kalecząc bose stopy skrawkami uczuć. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
zawsze kiedy trzeba, nie ma Cię w moim życiu .
|
|
 |
|
Rozkosznie niepoważni w powadze życia. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
mój błogi sen przerywa dźwięk znienawidzonej melodyjki - budzik nalega na rozstanie z łóżkiem i tą cudownie ciepłą kołdrą. wyłączam go, z 'kurwa,zamknij się' na ustach. przecieram oczy i idę do łazienki. spoglądam w lustro, poprawiając niezdarnego koka. myję się, po czym stwierdzam, że makijaż jest moim obowiązkiem - robię to dla społeczeństwa, przecież każdy nie może umrzeć na zawał. idę do kuchni mówiąc 'dzień dobry' do ścian, bo jak zwykle nikogo nie ma. parzę kawę, i siadając przy oknie obserwuję sąsiada, który od rana robi coś na podwórku. wracam do pokoju i kładąc się na łóżko mówię sama do siebie: ' no dawaj, ubieramy się '. wstaję, i podchodząc do szafy drę się na pół domu:' nie mam się w co ubrać', po czym wkładam na siebie dużą bluzę i spodnie i biorąc torbę wybiegam na autobus, w pośpiechu zakładając kurtkę. zaczynam nowy dzień - i jest trochę inny niż te kiedyś, bo w żadnej jego sekundzie nie ma Ciebie./ veriolla
|
|
|
|