 |
|
Zabierzcie mnie stąd, zróbcie mi coś, dajcie mi drinka, albo dwa, albo siedem, albo czystej wódki najlepiej, pomóżcie mi uciec przed sobą samą, przecież tak doskonali w tym jesteście, proszę.
|
|
 |
|
Ej,ale ja chcę Cię już, teraz, natychmiast, a nie dopiero za rok albo i więcej, chcę znów mieć Cię blisko i nie odrywać od Ciebie wzroku, rąk zresztą też nie, chce znowu liczyć Twoje pieprzyki i wciągać Twój zapach jak najgłębiej się da.
|
|
 |
|
Nie lubię września, zawsze kojarzył mi się ze skurwysyńską tęsknota i brakiem serca, wieczorami z emocjonalnym Pezetem i paczką papierosów na dzień, z pustką, dymem, ciszą, pisaniem i tym, że Ciebie nie ma, a ja znów czekam, ten miesiąc nie powinien mieć prawa istnieć, nie mogę września.
|
|
 |
|
- Co ma on, czego nie mam ja ?! - On ma mnie, a Ty już swoje 3 szanse wykorzystałeś.
|
|
 |
|
Być może to jest szansa na lepszy początek.
|
|
 |
|
Mogę mieć świat u stóp ja nie przypuszczam ja to wiem
Mogę mieć takie życie jaki inni mają sen
|
|
 |
|
Pierdol to wszystko, bądź mój.
|
|
 |
|
Wszystko to co było, wszystko co spieprzyliśmy i wszystko czego nie potrafiliśmy spieprzyć, więc inni zrobili to za nas, sprowadzenie związku tylko i wyłącznie do poziomu seksu, kaleczenie słowami, pierdolona obojętność, zazdrość, budowanie wszystkiego na kłamstwie i fakt, że tak naprawdę to my się nawet nie lubiliśmy, więc wiesz brat, przez to wszystko, ja Cię po prostu nienawidzę.
|
|
 |
|
Dzisiaj się zbieram, dziś odchodzę, a Ty pójdziesz za mną.
|
|
|
|