 |
|
Obrażamy się, marudzimy, nie chcemy oglądać z Wami meczy piłki nożnej, za to uwielbiamy zmuszać Was do oglądania naszych seriali. Wydajecie na nas hajs, który moglibyście wydać na wypadzie na piwo z kumplami. Nie zawsze wyglądamy jak księżniczki, zwłaszcza rano. Nie zawsze jesteśmy miłe i kochane, zwłaszcza podczas TYCH dni. Czepiamy się chociaż same często nie wiemy o co nam chodzi. Milczycie, wkurzacie nas swoją gadką o innych panienkach, mówiąc, że jesteśmy słodkie kiedy się złościmy. Często stawiacie kumpli nad nami, wracacie chwiejnym krokiem, bo wyjściu "na jedno piwo". Wrzeszczycie, bo przeciwna drużyna strzeliła gola, wyżywacie się na nas, bo coś Wam nie wyszło. Nie zawsze rozumiecie czego nam potrzeba, chociaż nie umiemy dawać już wyraźniejszych znaków. Nie wyglądacie jak model Calvina Kleina, potraficie zirytować jak nikt inny na świecie i w sumie to jesteście dziećmi w większym opakowaniu. Mimo wszystko tacy się właśnie kochamy./esperer
|
|
 |
|
Potrzebuję zapewnień, że nadal, że od zawsze i na zawsze. Musisz mnie mocno przytulać i przypominać, bo momentami zapominam, że mnie kochasz./esperer
|
|
 |
|
Uwierz, że gdyby ktoś zapytał mnie wcześniej czy chcę się w Tobie zakochać odpowiedziałabym stanowcze "nie". Gdybym kurwa miała jakiś wybór, dzisiaj raniłbyś inną./esperer
|
|
 |
|
Ups, znowu pozwoliłam mu się zranić./esperer
|
|
 |
|
- Kim jestem?
- Tyś jest swoim Ja. Tyś nazwiskiem. Podpisem na papierze. Wizytówką na drzwiach. Inicjałami na sygnecie. Imieniem na kartce kalendarza. Próżnym słowem. Suchą sylabą. Martwą literą.
- Niczym więcej?
- Niczym mniej.
|
|
 |
|
"Zawsze Cię kochałam, a gdy się kogoś kocha, to kocha się Go całego człowieka takiego,jaki jest, a nie takiego ,jakim by się go mieć chciało..."
|
|
 |
|
"Zastanów się ile właśnie ludzi traci swoje życie, a ty krzyczysz, że nienawidzisz swojego."
|
|
 |
|
‘Przeraża mnie myśl, że
3/4 społeczeństwa niedługo
zacznie wycinać sobie mózgi
by mniej ważyć. ‘
|
|
 |
|
‘Świt zapowiada dzień pełen uśmiechów.’
|
|
 |
|
‘Słuchałam siebie, swojego wewnętrznego głosu, i ufałam mu.’
|
|
 |
|
‘Przytul mnie, kurwa! Przytul bo się rozpadnę…’
|
|
 |
|
Czytałam ostatnio w jednym z pism, że serce to najbardziej przereklamowany ludzki narząd. Chyba się z tym zgadzam, gdyż od zawsze kojarzyło się z ciepłem i życzliwością, a okazuje się, że jest w stanie wyhodować własnego demona, który czerpiąc siłę z umysłu, który czasem płata figle i nie współgra z człowiekiem, potrafi sprytnie wypluć na zewnątrz jad pod pozornie nieszkodliwą postacią fałszywych emocji, tak toksycznych w rezultacie,że nabawiłam się przez to ostatnio wysypki na duszy, w wyniku zatrucia zawiścią i hipokryzją, tak intensywną jak czerwień na moich paznokciach.
|
|
|
|