 |
|
Najgorsze jest gdy odtrącasz na prawdę fajnego faceta, któremu na Tobie zależy tylko dlatego, że w głowie siedzi Ci frajer, który Cię zranił.
|
|
 |
|
wiesz co? zadajesz mi bardzo głupie pytania. nie wiesz kim dla mnie jesteś? jesteś dla mnie niebem, gwiazdką na tym niebie. jesteś dla mnie wschodzącym słoneczkiem. no i zachodzącym też. jesteś dla mnie ołówkiem w piórniku. pomidorem na kanapce. cieplutką pościelą... i tym uczuciem które gości w moim brzuszku kiedy o Tobie pomyśle. a wiesz? Ty to wszystkim dla mnie jesteś..
|
|
 |
|
On się starał. Ona odpychała. On odpuścił. Ona pokochała.
|
|
 |
|
Żaden tulipan czy róża nie byłyby w stanie dać więcej szczęścia niż te uśmiechy, spojrzenia, sytuacje, rozmowy. Poziom endorfin we krwi szalał bez jakiegokolwiek pachnącego gówna.
|
|
 |
|
są osoby dla, których będę się uśmiechać mimo łez w oczach.
|
|
 |
|
wiesz jakie było najgorsze uczucie ? gdy schodził mi na rękach. gdy umierał, a ja nie mogłam nic zrobić. nie byłam w stanie mu pomóc. i choć minęło już sporo czasu, ja długo jeszcze winić będę za to właśnie siebie - i choć tłumaczą , że to przecież nie moja wina, ja nie potrafię wymazać z pamięci obrazu Jego konającej twarzy.
|
|
 |
|
proste - zawsze możesz do mnie przyjść, gdy będzie Ci źle. zawsze dostaniesz radę i uścisk na pocieszenie. ja zawsze tu będę, mimo wszystko - pamiętaj !
|
|
 |
|
siedziałam przed telewizorem,gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. po setnym zawołaniu by ktoś otworzył przypomniałam sobie ,że jestem sama w domu. było grubo po 23,więc zdziwiłam się trochę. niepewnie podeszłam do drzwi i otworzyłam je. w drzwiach stał kumpel - z rozwaloną łapą, i obitą twarzą. 'o żesz kurwa' - zdołałam z siebie wydusić. ' o żesz kurwa, popatrz na telefon' - ironicznie odpowiedział, ładując się do mieszkania. faktycznie - nie słyszałam jak dzwonił. nie minęła minuta, a już wiedziałam o co chodzi. usadziłam Go w salonie, opatrzyłam rękę, i nalałam whiskey do szklanki - nie mówiłam nic. wiedziałam , że jedyne czego teraz potrzebuje to duża dawka alkoholu, ciszy i obecności kogoś bliskiego. na drugi dzień wyszedł, gdy jeszcze spałam. budząc się zobaczyłam na szafce kartkę z napisem ' i wiem , że zawsze przydreptać mogę do Ciebie, tabalugo ;* dziękuję , że Cię mam'.
|
|
 |
|
Możesz mnie nawet zabić ale kochać Cię i tak nie przestanę.
|
|
 |
|
siedziała na ławce w pustym parku . z zamkniętymi oczami i słuchawkami w uszach . On podszedł usiadł obok niej i mocno złapał ze rękę . otworzyła oczy spojrzała na niego i zabrała rękę . wyjęła słuchawki . -przepraszam -powiedział - naprawdę przepraszam . proszę wybacz mi. wstała z ławki i nic nie mówiąc zaczęła uciekać w stronę domu . pobiegł za nią . kiedy ją dogonił zatrzymała się - co ty sobie wyobrażasz .? myślisz że wpadnę ci teraz w ramiona i powiem że nic się nie stało ? po tym wszystkim .? możesz to przepraszam wykrzyczeć na cały głos. ale przykro mi za dużo rzeczy spieprzyłeś . -ok jeżeli chcesz . - powiedział - PRZEPRASZAM .! KOCHAM CIĘ .! I PROSZĘ WYBACZ MI !- krzyczał tak że ludzie w blokach wokoło podeszli do okien i obserwowali ich. -nie drzyj się tak wszyscy się na nas gapią . -nie obchodzą mnie oni . wybacz mi ... w jednym z bloków otworzyło się okno i wyjrzał jego kolega . - weź wybacz mu , ja osobiście go wykastruje jak cie zostawi . -no jak tak to pomyślę .
|
|
 |
|
siedzieli na ławce . o dziwo razem . bo on już dawno zapomniał ułożył sobie życie z inną . a ona była bliska zapomnienia . rozmawiali o swoim życiu , . nagle zadzwonił mu telefon . odrzucił . -trzeba było odebrać .to ona dzwoniła ? - tak. nie chciałem z nią gadać . wolę z tobą rozmawiać . -co ? - no tak wiem . przepraszam cię ale nie potrafię o tb zapomnieć . chciałem... myślałem że dzięki niej bd mi łatwiej ale to tylko pusty plastik . ale nie przejmuj się mną . już pewnie ułożyłaś sobie życie z kimś innym . ja już chyba będę leciał pa . wstał ona złapała go za rękę . spojrzał na nią - moje życie zaczęło się układać właśnie przed chwilą . i mocno się w niego wtuliła.
|
|
|
|