 |
|
a wtedy ? przytuliłam się do jego ogromnej bluzy , poczułam ten cholerny zapach perfum , które tak uwielbiałam i wiedziałam , że on jest cały mój . że należy do mnie , choć jak ujął to pezet : to nie kwestia posiadania . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
po prostu weź się w garść i znajdź niesamowitego faceta. nie musi być idealny dla świata , wystarczy , że będzie idealny dla ciebie . że będzie potrafił wskoczyć w ciuchach do jakiejkolwiek wody , by sprawić ci frajdę jak małemu dziecku , gdy będzie mu źle po prostu ci zaufa i o wszystkim opowie , dla którego będziesz cudowna pod każdym względem , który będzie chciał zostać z tobą do końca życia . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
powiedziałabym że tęskniłam, ale przecież prosiłeś o szczerość. / smacker_
|
|
 |
|
zagramy teraz w grę, w której ja ustalam reguły. / smacker_
|
|
 |
|
rok temu, zaledwie parę minut po północy siedzieliśmy grzecznie z kolejnymi butelkami szampana do połowy pustymi i oglądaliśmy z tarasu błyskające na niebie fajerwerki. pieprzyliśmy trzy po trzy. nie przejmowaliśmy się swoimi codziennymi problemami, które nadejdą z czasem kiedy otrzeźwiejemy. cieszyliśmy się chwilą. wszyscy uchachani, w rewelacyjnych humorach. fenomenalna atmosfera i nawalona poczka przyjaciół, czego chcieć więcej. nasze tematy, które tak naprawdę nie miały sensu, dla nas w tamtym momencie były ważniejsze od nowych obiektów zainteresowań czy meczu Barcelony, którą tak wszyscy uwielbiamy. nasze życzenia noworoczne były tak głupie, że na samą myśl o nich cieszy mi się japa. a on, życząc mi przy okazji zajebistego, porządnego i przystojnego chłopaka, skąd mógł wiedzieć, że w moich oczach życzy mi właśnie siebie. - nessuno
|
|
 |
|
gdybyś spytał co czuję nie odpowiedziałabym ani, że cię kocham, nienawidzę, albo, że boli mnie głowa. odpowiedziałabym "boję się, wiesz ? tak kurewsko się teraz boję.." / smacker_
|
|
 |
|
[CZ.2] przerwałam niezręczną ciszę - nie mam ci tego za złe bo dowiedziałam się co się stało od twojego brata. - od mojego brata ? - zapytał zdziwiony. - tak . zaczepił mnie kiedyś na ulicy i powiedział że musiałeś jechać z waszą siostrą do jakiejś kliniki za granicą na przeszczep. mogłeś mi o tym powiedzieć . -chciałem ale to było dosłownie z dnia na dzień . później dzwoniłem wiele razy, ale zmieniłaś nr. - nawet nie wiesz jak tu było cholernie pusto bez ciebie -chciałam go pocieszyć bo zależało mi na nim . -mi też było bez ciebie ciężko . chodź tu do mnie . - przytulił mnie chyba z całej siły . - tego też mi brakowało . bo tam nie miałem nikogo . nie miałem tej mojej najlepszej przyjaciółki żeby mnie wsparła na duchu . - pocałował mnie we włosy // by. moi najlepsi . ;* bo bez was mi ciężko
|
|
 |
|
[CZ.1]kiedy wchodziłam na domówke do kumpeli zobaczyłam jego stojącego przy ścianie, patrzącego na bawiących się gości. - ej ci ty odwalasz ?! miało go nie być -no wiem sorry z kumplami przyszedł miałam go wywalić ? - no nie ok . - weszłam i próbowałam nie zwracać na niego uwagi . siadłam na kanapie zaraz dosiadł się do mnie . - siema - zagaił - cześć . -odpowiedziałam . mimo tego że bardzo nie chętnie, ale postanowiłam z nim pogadać. - możemy pogadać ? - no przecież gadamy. - no taak, ale gdzieś na osobności może chodźmy na górę do jakiegoś pokoju. - weszliśmy do pokoju który wskazała nam kumpela na spokojną rozmowę. - chciałem cię przeprosić . - a niby za co ? - no przestań . wiem że się gniewasz za to że się nie odzywałem. -no wiesz trudno byłoby nie mieć do cb żalu o to że po tylu latach raptem zerwałeś ze mną kontakt i nawet nic nie wyjaśniłeś . - zaczęło się niezręczne milczenie . nie byłam na niego o to zła . bo dowiedziałam się o co chodziło i postąpiłabym tak samo
|
|
 |
|
gdzie byłeś , kiedy tonęłam we łzach?gdzie byłeś, kiedy potrzebowałam przyjaciela?gdzie byłeś, kiedy moje serce wołało? gdzie byłeś , kiedy upadałam po raz kolejny ? gdzie byłeś , kiedy nie mogłam zasnąć ? gdzie byłeś , kiedy skaleczyłam palec ? gdzie byłeś , kiedy wiatr mocno wiał mi w oczy ? gdzie byłeś , kiedy ciemne mury bloków stawały się domem ? gdzie byłeś , kiedy nie miałam już sił biec dalej ? gdzie byłeś , kiedy było mi zimno? gdzie byłeś , kiedy butelki po wódce wypełniały moje szuflady ? gdzie byłeś , kiedy siwy dym unosił się z uchylonego okna moje pokoju ? gdzie byłeś , kiedy nadgarstki zaczynały zdobić szachownice ? gdzie byłeś , kiedy zaczynałam przeklinać ? gdzie byłeś , kiedy Twoją ukochaną niszczyło życie ? gdzie byłeś , kiedy po prostu Cię potrzebowałam ? nie chce wiedzieć gdzie wtedy byłeś . wystarczy mi fakt , że na to wszystko pozwoliłeś i mnie zostawiłeś . na swój sposób umiem żyć bez Ciebie i nie chce tego zmieniać.
|
|
 |
|
zmieniło się tylko to, że wokół leży więcej chusteczek, znam na pamięć więcej tekstów smutnych piosenek i jest trochę ciężej. nic poza tym. / smacker_
|
|
 |
|
Do mojego pokeballa suko.
|
|
 |
|
Mała dziewczynka pełna gigantycznych trosk.
|
|
|
|