 |
|
stała na dworze , na tym okropnym mrozie i płakała . płakała najgłośniej jak potrafiła , z makijażu już pozostały tylko czarne plamy na policzkach , a paznokcie wbijała sobie z całej siły w uda . nie miała pojęcia jak mógł to zrobić . zostawić ją , teraz , samą , w tak ciemną , wręcz dziwną noc ? wołała go , jednak nie przychodził . powoli zaczęło do niej docierać , że jej krzyki niczego nie zmienią . mogła skakać , pobić przechodnia - wszystko na nic . stała tak i pomyślała jak nisko upadła , jak żałośnie wygląda stojąc tak i prosząc ciemną noc , by jej go oddała . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
to nie jest tak , że już nie jestem gotowa oddać wszystkiego za ten jeden uśmiech . ja po prostu zrozumiałam , że mogłabym stracić wszystko dookoła , a twój uśmiech i tak niczego nie zmieni , dopóki ty sam nie zdecydujesz , że chcesz byśmy ruszyli z tego martwego punktu , w jakim przyszło nam pozostać . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
jasne , że możemy to zrobić. możemy zacząć uśmiechać się do siebie tak samo słodko jak wtedy , ale co to zmieni ? przecież żadnymi wizjami lepszej przyszłości - naszej przyszłości , nie zmienimy tego co było . nie zniszczymy tych wszystkich złych wspomnień i nie cofniemy wypowiedzianych do siebie słów , które były tak straszne i bolesne . zraniliśmy siebie nawzajem i dopóki sami sobie nie wybaczymy obawiam się , że nic nie będzie takie samo . nawet durna rozmowa na gadu o durnej pogodzie . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
www.maxnuta.pl -> macie trochę reklamy , bo nasza koleżanka z moblo tam właśnie gra i trzymam za nią cholernie mocno kciuki ! : 3 dzeksonowe - trzymaj sie tam w tym radiu ! : D : nazwa na audycji : lookmisia : ) MAM NADZIEJE ŻE CI POMOGŁAM : D twój tymbark .
|
|
 |
|
Zobaczyłam odbicie kogoś znajomego, a jednocześnie nieznajomego. To tak jak czasem zobaczy się w tłumie na ulicy kogoś, kogo na pewno się zna, można by przysiąc, że tak jest, ale nie sposób sobie przypomnieć, kto to jest. Teraz ja stałam się tym kimś - wyglądającą znajomo nieznajomą. / P.C i Kristin Cast - Naznaczona!
|
|
 |
|
Chciałam odejść, po prostu odwrócić się i pójść w swoją stronę zamykając ten rozdział. Nie mogłam. Coś takiego cholernie mocnego trzymało mnie tam i nie pozwoliło ruszyć się moim nogom. - Nie odchodź.- powiedział. Próbował mnie zatrzymać, widziałam po jego oczach jak bardzo cierpi, ale ja nie mogłam dłużej żyć w kłamstwach. - Muszę. Ja już Ci nie zaufam. Zepsułeś to. Zepsułeś całe nasze wspólne życie, więc ja nie będę już się starać żeby je ratować, bo to ty powinieneś się o to starać. - Przecież się staram. nie widzisz tego ?- już nie mogłam tego słuchać. Po prostu sobie kpił z tego wszystkiego. Kpił ze mnie. - Starasz się ?! Jak ?! Sprowadzając sobie kolejne panienki ?! Zostaw mnie w spokoju, bo ty już nie jesteś tym chłopakiem, w którym się zakochałam.- odeszłam. Odeszłam na zawsze i nieodwołalnie. Byłam silna, tylko on chyba jeszcze o tym nie wiedział.
|
|
 |
|
Los to żart, ciągle wiatr wieje w twarz, nigdy w plecy, ciągle grasz. Trwasz, ale nic już cie nie cieszy.
|
|
 |
|
tak, wyszedł i nie wrócił. nie pamiętam już jaki ma kolor oczu, odcień włosów. nie odnajduję go wśród innych ludzi. wyszedł, zostawił na stole zimną już teraz kawę, nadgryzionego pączka i do połowy zużyte perfumy w łazience. wyszedł, nie wrócił, bez niego żyć nie mogę się nauczyć. / marna własna interpretacja Onara.
|
|
 |
|
Hej!
Śpij dobrze i nie smuć się. Pierwszego ciepłego, wiosennego dnia, będziesz mnie miał tu znowu.
|
|
 |
|
17:45 Opowiedzieć mu o wszystkim, każdy szczegół, by mógł zrozumieć, przemyśleć..? Czy zamilknąć na zawsze i żałować do końca życia, że nie dałam sobie szansy..?
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie? kiedyś podobno znaczyłem dla Ciebie wszystko.
|
|
|
|