 |
|
w życiu to trzeba być taki ,żeby umieś sprzedać łysemu grzebień ; )
|
|
 |
|
Potem patrzysz na mnie < 3
|
|
 |
|
Więc szukajcie do skutku, aż w końcu znajdziecie,
Tą jedną, do której naprawdę pasujecie,
Niech będzie dla was najważniejsza na świecie
I czeka na was zawsze, gdziekolwiek nie idziecie
|
|
 |
|
Tylko kobieta i mężczyzna tworzy rodzinę,
Bez rodzin ten naród w końcu wyginie,
|
|
 |
|
Ona kocha Ciebie, a nie Twoją kasę
Będzie kochać Cię nad życie, nie ucieknie z zarobasem, nie.
|
|
 |
|
Będzie też przy Tobie, gdy nadejdzie meta
I w zaświatach nawet znajdzie Cię Twoja kobieta.
|
|
 |
|
Ona Cię nie sprzeda, ani nie zostawi,
Zawsze będzie czekać z otwartymi ramionam .
|
|
 |
|
Ona Ciebie kocha, ona jest prawdziwa,
To prawdziwy diament, perła, to platyna ; *
|
|
 |
|
Dobre dziewczyny, dziękujemy wam za wsparcie,
Dziękujemy wam, że bezgranicznie nas kochacie
|
|
 |
|
Wyrwana ze snu wyłączyła budzik dzwoniący już od dłuższego czasu i na bosaka podreptała do łazienki.Spojrzała w swoje lustrzane odbicie i przeraziła się widokiem,który zobaczyła.Jej twarz była blada,a oczy czerwone i opuchnięte.Ogarnęła się szybko i wybiegła z domu.W pośpiechu zbiegła ze schodów wpadając przypadkiem na chłopaka wchodzącego na górę.Podniosła wzrok widząc twarz,którą jeszcze kilka tygodni chciała oglądać codziennie.Dziś nie chciała jej pamiętać.Nie chciała jej znać.Stała jak zahipnotyzowana czując łzy napływające do jej oczu-Odejdz-szepnęła próbując go ominąć,jednak on zachodził jej drogę-to nic nie znaczyło-zaczął.Jednak ona nie chciała go słuchać.Odepchnęła go i wyleciała na ulicę.Biegła ile sił w nogach,potykając się o liście leżące na chodniku i przechodniów zachodzących jej drogę,mimo to nie zwalniała.Chciała zniknąć,rozpłynąć się w powietrzu,umrzeć.Jednak życie nie napisało jej takiego scenariusza.Musiała żyć ze świadomościa,że on nigdy się nie zmieni..|| pozorna
|
|
 |
|
Jeżeli nie piłeś ze mną wógki to znaczy ,że nic o mnie nie wiesz .
|
|
|
|