 |
|
Ona mówiła, że jak ją całował to jej bum bum biło dwa razy szybciej.
|
|
 |
|
Na pierwszej stronie naszej historii
Przyszłość wydawała się tak jasna
Później to wszystko okazało się tak złe
Nie wiem dlaczego wciąż jestem zaskoczona. . .
|
|
 |
|
` , Uśmiechaj się , bo kurewsko cudownie wtedy wyglądasz ! ; *
|
|
 |
|
i nadal pachnie tutaj lipcowymi wspomnieniami.
|
|
 |
|
Ej, Ty bijące, po lewej stronie klatki piersiowej, rób tak dalej na Jego widok, a niebawem będziesz dusiło się pod gipsem, a ja będę cierpieć z powodu połamanych żeber.
|
|
 |
|
każdemu wspomnieniu nadaję piosenkę
|
|
 |
|
Wiem, że się zmieniłam. Niekoniecznie na lepsze.
|
|
 |
|
Często mam ochotę się do kogoś przytulić, czemu zawsze pierwszą osobą, którą mam na myśli jesteś Ty? ♥
|
|
 |
|
- Nie rozumiem. Dlaczego, gdy mówię, że Cię kocham, nie robi to na Tobie żadnego wrażenia? - A sądzisz, że prawdziwe są słowa prostytutki, która mówi dzisiejszemu klientowi, że go kocha?
|
|
 |
|
[1]Wchodzi do pokoju, wie, że tu jestem. Siada obok na łóżku nic nie mówiąc. Nie zerkam na niego. Wiem, że jak tylko się poruszę zburzę ten dystans, który nas dzieli. Nie wiem, czy chcę go zniszczyć. Nie wiem już nic. Jestem wyprana z wszystkich uczuć. Chcę, po prostu żeby siedział, tu, obok, przy mnie jak najdłużej się da. Chcę czuć jego ciepło, już zawsze. A wiem, że tak być nie może. I to spostrzeżenie mnie wyniszcza. Rozdziera wszystkie wewnętrzne narządy na drobne kawałki. I wybucham płaczem, który tłumiłam w sobie przez ten cały czas. A on mnie obejmuje. Mocno przyciska do siebie, jakby chciał nas ze sobą połączyć, fizycznie, na siłę, bo inaczej się już nie da. Płaczę teraz głośno w jego koszulkę. On głaszcze mnie po włosach, plecach. Mówi, że będzie dobrze, że jeszcze się wszystko ułoży.
|
|
 |
|
[2] Nie ufam już nikomu, zwłaszcza jemu. Na potwierdzenie swojej teorii, całuje mnie. Całuje mnie, by mnie pocieszyć. Całuje mnie, bym mu tym razem uwierzyła. Całuje mnie, tak zachłannie i namiętnie, jakby to miało być ostatnie spotkanie naszych ust. Wpadam w taką histerię, że wyrywam się z jego objęć, nie wiem już sama co robię. Tak bardzo pragnę znów być tylko jego , że krzyczę, że go nienawidzę. Nienawidzę najbardziej na świecie. Podchodzi bliżej, odsuwam się, plecami dotykam szafy, opanowuję płacz i mówię "Wyjdź". Zero reakcji. Krzyczę -WYNOŚ SIĘ STĄD. –Skoro takie jest Twoje ostatnie życzenie – Patrzy mi prosto w oczy, bezczelnie wzbudza we mnie te chore wyrzuty sumienia i wychodzi. Osuwam się na podłogę. Płaczę. Pozwalam łzą spływać po twarzy i skapywać na bluzkę, tak jak pozwoliłam mu, by mnie zostawił. Samą, na podłodze, z wykrwawionym sercem.
|
|
 |
|
Jest noc. Siedząc w fotelu, gdzieś w tle cicho leci muzyka. Wpatrzona w jeden punkt ,zastanawiam się nad każdym słowem, które do mnie napisał. Do oczu napływają mi łzy.Moja pamięć odświeża wszystkie chwile, które z Nim spędziłam. Po chwili po moim policzku spływa łza,później następna... i następna. Nie zauważam tego, że moja koszulka jest już cała mokra.A wszystko to dlatego, że w pewnym momencie napisał "[...] jeśli to zrobię..." Jedno "jeśli" wystarczy, by w głowie pojawiło się mnóstwo myśli.
|
|
|
|