 |
|
pamiętam tą laskę. długie blond włosy zawsze spięte w wysoki kucyk, mocny makijaż, kolczyk w nosie, niesamowicie kobieca figura kontrastująca z szerokimi baggyami i luźnymi bluzami. to była jedna z tych panien, która nie miała problemu z dostaniem się do zamknętego auta na parkingu, która częściej odwiedzała komendę niż szkołę, a wódkę zawsze piła bez popity. kręcilo się wokół Niej całe grono zajebistych kolesi - w sumie miała ich na pęczki, jednak nigdy nie widziałam by z jakimkolwiek szła za rękę. gdy kiedyś podczas imprezy spytałam `dlaczego`, popatrzyla w ziemię i ze smutkiem w oczach odpowiedziała `kochałam tylko raz, tylko ten jeden jedyny`. popatrzyłam na Nią, a w moim oku zakręciła się łza - z pozoru tak silna kobieta, a zniszczył ją jakiś mało znaczący sukinsyn..
|
|
 |
|
bo Cie kocham i wiesz co? jak Ci będzie źle następnym razem pomyśl ze jesteś tak zajebiście mocno mocno kochana! bo przecież nie każdy może tak o sobie powiedzieć.. ja tak myślę i to mi pomaga.
|
|
 |
|
nie oczekuję ciągłego bycia przy mnie, nie chcę żebyś rezygnował z kumpli których znasz od lat dlatego, że poznałeś dziewczynę, pij sobie to ulubione piwo i pal papierosy, bądź dla innych tym zimnym draniem. nie zmieniaj swoje życia dla mnie, nie oczekuję tego. jedynie czego wymagam to poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia którego mi brakuje, chcę zwrócić się do Ciebie z każdym problemem, chcę żeby każdy mój problem był także Twoim, nie pocieszaj mnie bo to nic nie da, po prostu bądź przy mnie, przytul i czasem pocałuj w czoło. kochaj mnie - niczego więcej nie chcę. ♥
|
|
 |
|
najtrudniej w życiu patrzeć jest w oczy ukochanej osoby i widzieć pustkę. zupełne nic. obojętność, zero tęsknoty. najtrudniej czuć że się ją kocha cała sobą i wiedzieć że bez niej nie można żyć ale ona bez Ciebie jest szczęśliwa. najtrudniej kochać bez wzajemności.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałbym Ciebie tutaj blisko mieć. i bez słów siedząc razem na podłodze rozmyć się. i oszukać tę ulotną chwilę, zostać tak na zawsze. wyrzucić wyjazdowy bilet, nigdzie nie wyjeżdżać, nie wracać. przy tych dźwiękach rozmyć się z Tobą.
|
|
 |
|
wiesz dlaczego tak kocham muzykę, dlaczego non stop musze jej słuchać? co za każdym razem kiedy wracam do jakiegoś utworu wracają też wszystkie wspomnienia i emocje z nią zwiazane. i to nie tak że sobie coś przypominam, po prostu przezywam wszystko raz jeszcze.
|
|
 |
|
marzenia. bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. niezrozumiany. i właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo, kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. o ironio. zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół..
|
|
 |
|
wybaczanie? tylko dla Twojej świadomości, tylko po to byś czuła się bezpieczna i otwierała się przede mną do tego stopnia, bym mogła spieprzyć Ci wszystko w odwecie
|
|
 |
|
niech będzie pięknie. ogarnijmy ten bałagan. poczuj się bezpiecznie i pewnie. kochaj, błagam.
|
|
 |
|
z jej punktu widzenia łączyło ich uczucie, z jego tylko fizyczność.
|
|
 |
|
nie, nie kocham cię jak irlandię, ani jak palacze holandię, po prostu kocham cię, bo masz w chuj dużo wad, a mimo to jesteś tak cholernie doskonały. ♥
|
|
 |
|
ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa, nieziemskiej bogini, muzy wielkich artystów, co jednym spojrzeniem darowuje natchnienie. nie była podobna do nocy gwieździstej ani dnia soczystego. nie była ideałem. nie przypominała niczego, co piękne. mówiła, że nie okazuje uczuć, ale robiła to mówiąc o nich. próbowała być egoistką, bezskutecznie. żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce. nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko. nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla niej, owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie. chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział
|
|
|
|