 |
|
“Strasznie mi smutno. Nigdy nie uda mi się tego zamalować. Może ty wiesz, jaki kolor zakrywa miłość?”
|
|
 |
|
“A ja nie mam nic. Nawet marzenia mam takie same jak wszyscy i tak jak wszystkim nigdy się nie spełniają. Moje marzenia nie sięgają dalej niż do spotkania kogoś, nie wiem kogo, ale kogoś takiego, żeby po tym spotkaniu wszystko się odmieniło.”
|
|
 |
|
“... wyjdę za mąż za tego, który mnie zechce, bo ten, o którym marzę, nigdy się nie zjawi.”
|
|
 |
|
“Muszę o nim zapomnieć. Szybko zapomnieć. Jak najszybciej. Musi być znów tak, jakby go wcale nie było. I muszę zacząć wszystko jeszcze raz. Od początku.”
|
|
 |
|
31.12 już nigdy nie będzie taki sam, dla mnie to magiczna data, która kiedyś była początkiem, początkiem czegoś co do teraz jest w mojej głowie, początkiem czegoś co mnie zmieniło, i choć nie ma już nic z tamtych chwil, to do teraz to wszystko odbija się na moim życiu, nie wiem czy dobrze, czy źle. jedno jest pewne, gdybym jeszcze raz miała ten wybór który miałam wtedy, zrobiłabym to samo, z jednym drobnym szczegółem, o którym tylko ja wiem
|
|
 |
|
Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości opcji. Daruj sobie myślenie o tym, co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz akurat to, czego kompletnie się nie spodziewasz./jachcenajamaice
|
|
 |
|
te łzy zbierały się we mnie tygodniami
|
|
 |
|
zawsze byłam sama, ale nigdy samotna...
|
|
 |
|
chciałabym poczuć święta, jak kiedyś.
|
|
 |
|
moje pierwsze wpisy na moblo, pierwsze strony, tak bardzo się boję do nich zajrzeć, boję się że ujrzę siebie sprzed 2 lat, boję się, że zobaczę to, jak bardzo byłam dzięki niemu szczęśliwa, to jak przez niego cierpiałam, to, że byłam w stanie kochać, że miałam serce, miałam dla kogo żyć, choć żyłam nadzieją
|
|
 |
|
Tęsknimy, choć nie mówimy o tym, bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości, w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo, ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to, co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy. Chcemy walczyć, ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni, choć tak często zbyt słabi. Niszczymy to, co kochamy, kochamy to, co niszczymy. Gubimy się, ciągle się gubimy, upadamy, przegrywamy, rozpadamy się wewnętrznie, płaczemy, śmiejemy i znów gubimy... Zdobywamy szczyty, chwilę później je tracimy. Nie wiemy jak żyć, nie wiemy komu ufać i coraz częściej brakuje nam siły / untoucheed
|
|
|
|