 |
|
Nauczyli nas regułek i dat , Nawbijali nam mądrości do łba , Powtarzali , co nam wolno , co nie, Przekonali , co jest dobre , co złe . Odmierzyli jedną miarą nasz dzień , Wyznaczyli czas na pracę i sen . Nie zostało pominięte już nic , Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć .
|
|
 |
|
Chętnie porozmawiałabym z Tobą o tym, co jest między nami, o tej rzekomej miłości, bezwzględnym zaufaniu, szczerości. czemu nie, moglibyśmy wspomnieć również byciu tylko dla siebie, wierności i takich tam. tylko pomyślałeś, jak trudno jest mówić o czymś, co nie istnieje? co jest tylko wytworem wyobraźni podsyconej nadzieją?
|
|
 |
|
świat jest nie sprawiedliwy. ja o trzeciej nad ranem popijam szampana i trę chusteczką coraz większą ilość łez, a Ty w tym czasie słodko sobie chrapiesz. ja po lekcjach zamykam się w pokoju, przed całym światem, ze swoją mp3, nie mogąc przestać o Tobie myśleć,a Ty w tym czasie tak zajebiście wesoło bawisz się z kolegami. czy to wszystko jest fair?
|
|
 |
|
Nie mam średniej 5,0 , zniewalającej urody, markowych ciuchów i ustawionych starszych. Ale spływa to po mnie, mam przyjaciół, pomysł na siebie i hobby - żyję tym, i jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
Zostaw mnie, nie kuś, nie mów, nie wołaj.
Daj skołatanym myślom odpocząć już pora. / Peja
|
|
 |
|
A na razie w urojeniach pogrążeni, środek bagna.
To codzienna rzeczywistość polskiego nastolatka. / Peja
|
|
 |
|
I try to make it through my life.
In my way.
There's you.
I try to make it through these lies.
And that's all I do.
|
|
 |
|
Kto ty jesteś.? - Polak mały, mam skarpetki i sandały ;D .. haha .. Typowy Polak
|
|
 |
|
Chodź na herbatę. Na kawę. Na papierosa. Na film, Na łóżko, Na ciastko. Na kanapkę. Na kakao. Na czekoladę. Na pocałunek. Na przytulanie. Na mnie. Na seks. Na ciało. Na muzykę. Na deszcz. Na spacer. Na śnieg. Na rower. Na zdjęcie. Na chwilę. Na minutę. Na godzinę. Na zawsze.
|
|
 |
|
..Chwilami czuję się jak zabawka do której wracasz tylko wtedy kiedy ci się nudzi..
|
|
 |
|
To nie tak, że miała na niego wyjebane, bo z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z minuty na minutę stawał się coraz bardziej ważny. Na jego widok serce dostawało ADHD a oczy świeciły się jak dwa małe płomyczki. Usta układały się w niekontrolowany uśmiech, ciało otulało jego spojrzeniem, perfumy przesiąkały w ubrania a nieziemskie tęczówki długo nie dawały spokoju. W uszach dźwięczało jego krótkie, ale jakże cudowne "siama" a rozum toczył zawzięte walki z sercem. Lecz on w końcu i tak zajął pierwsze miejsce na szczycie jej uzależnień./ ciamciaa ♥
|
|
|
|