 |
|
c.d tylko nie wiem dlaczego łyka dostałam od jego kumpla ,a nie od niego... Teraz się usprawiedliwia że już było widać , ze mam dość alko.. oj tam , oj tam . Itak go kocham :D / zakochanatita
|
|
 |
|
Pamiętam jak dzisiaj Dzień w którym się poznaliśmy ... Trudno byłoby zapomnieć. Siedziałam z Ziomalką na Libie , i powtarzałam sobie że przecież nie przyszłam tam ,a by kogoś poznać ! Cały czas słyszała tylko taki lament.. i w pewnej chwili za dużo %%% uderzyło mi do baniaczka... zobaczyłam dwóch chłopaków , ( przyznam się z deka przez mgłę ) hmm.. i tak jakoś pełna życia podeszłam do jego kolegi i spytałam się czy dadzą mi łyczka piwa , no bo jak inaczej mogłam zagadać ?:D .. i tak się potoczyłam że to na Jego ramieniu siedziałam oparta cały wieczór ! ahhh te wspomnienia. :) / zakochanatita
|
|
 |
|
i nie mogę uwierzyć że jutro już będzie 18 miesięcy jak jesteśmy razem . < 3
będzie to trwać , i trwać ; * Nie Spieprzmy Tego ! / zakochanatita
|
|
 |
|
Dzień jak co dzień ... na dworku zimno . (chociaż pogoda miała się zmienić, zobacze jak wyjde:) ) wstałam , zjadałam i siadałam przed kompem ... i nic w tym dniu nie byłoby tak ekscytującego... Gdyby nie to że TY będziesz u mnie . < 3 i jak zwykle razem pogłowimy się nad nowym jutrem . KOCHAM CIĘ./zakochantita
|
|
 |
|
są takie dni w których patrzę na świat z innej perspektywy. kiedy mimo wielu porażek, nierozwiązanych problemów potrafię znaleźć powód do szczerego uśmiechu. zdaje sobie wtedy sprawę, że obok mnie jest rodzina, która pomoże mi stanąć na wysokości zadania. może obok mnie nie ma Go, ale gdyby był, to czy potrafiłby dać mi szczęście? - nie sądzę, i zresztą nie mam czasu się nad tym zastanawiać. teraz muszę zadbać o swoje zdrowie - czekają mnie długie wizyty u specjalistów. teraz muszę wziąć się za naukę - w końcu 15 zaległych sprawdzianów, to nie błahostka. teraz muszę wykazać się wielką nadzieją i siłą - nie mogę pozwolić, żeby Ci których kocham, zamartwiali się mną, jak gdyby nie było innych problemów. zapewne nie będzie łatwo, ale z całych sił wierzę. wierzę, że KTOŚ na górze, weźmie mnie za rękę, wskaże drogę, pomoże żyć. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
i czasem jest tak, że Cię nienawidzę, że mam ochotę Cię zabić. ale w rzeczywistości, co mogę zrobić? - w końcu odszedłeś, nie mam z Tobą kontaktu. teraz największą zemstą byłoby usunięcie smsa, którego byłeś autorem. ehe, właśnie - to by Cię chyba nie zabolało. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
chwiejnym krokiem podeszła do okna. mimo późnej godziny, nie mogła zasnąć - uniemożliwiały Jej to tysiące myśli, skupione wokół jednej osoby. tak bardzo lubiła patrzeć na nocne niebo, ale nie, kiedy tęskniła. nie, kiedy Jego nie było obok. nigdy nie byli idealną parą, bo jak wiadomo - nie ma związków idealnych, ale zawsze `jakoś` to było. z czasem jednak coraz mniej mu zależało, coraz więcej czasu przesiadywał w pracy, albo z kumplami na piwie. i tak z każdym dniem Jego miłość ubywała, aż w końcu całkowicie wygasła. upokarzała się przed Nim, błagając, żeby nie zostawiał, ale On był głuchy na Jej prośby. widocznie granica między miłością, a obojętnością zdecydowanie została przekroczona. choć minęły 2 lata, Ona wciąż kocha. tak naprawdę każdej nocy umiera z tęsknoty, od ostatecznego zgonu, ratuje Ją tylko nadzieja - nadzieja na to, że On kiedyś wróci. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
why don't you kurwa love me?!♥
|
|
 |
|
był dla Niej ideałem i może właśnie dlatego zawsze usprawiedliwiała Go przed wszystkimi, a także i przed samą sobą. gdy nie dzwonił, zrzucała winę na rozładowaną komórkę. gdy nie przyjeżdżał, uparcie twierdziła, że na pewno wypadło mu coś ważnego. nawet gdy zdradził, wzięła winę na siebie twierdząc, że nie jest wystarczająco piękna i dobra. powiesz, że jej naiwność nie miała hamulców – masz rację. ale wiedz, że nie zawiniła tu Ona sama. – te wszelkie hamulce bezczelnie popsuła miłość, zabierając przy tym granice zdrowego rozsądku. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
lekiem na naprawienie złamanego serca był On. ona więc ‘chorowała’ wiecznie, bo nie sprzedawali Go w żadnych aptekach. / pstrokatawmilosci
|
|
|
|