 |
|
Siedząc w wannie spowiadam się pralce z miłości do Ciebie.
|
|
 |
|
wczoraj był Jego dzień. to już 15 lat, odkąd go znam. kocham Go i doskonale wiem, że nigdy nie potrafiłabym przestać. zrobił dla mnie wszystko, i pragnie zrobić jeszcze więcej. cholernie się o Niego martwię, na chwilę zamieram, za każdym razem kiedy wyjeżdża. każdego dnia modlę się, by anioły czuwały nad nim wtedy, kiedy ja nie mogę. wczoraj, kiedy składałam mu życzenia, słyszałam bicie Jego serca. przez słuchawkę telefonu, widziałam również szeroki uśmiech i łzy wzruszenia. podobno `mam jego oczy`, tak bardzo chciałabym `mieć` też i Jego złote serce. kocham Go! tak strasznie i niewyobrażalnie - kocham Cię, Tato. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Na serio tysiąc słów, tysiąc gestów i pomysłów.
|
|
 |
|
nienawidzę szpanerstwa, wożenia na pokaz
pierdolenia o furach, dupach, kokainie i blokach .
|
|
 |
|
wysuwam środkowy palec tym, co chcieli zaszaleć, a przebrali miarę.
|
|
 |
|
śmiać się, bo coś śmieszy a nie dlatego, że wypada .
|
|
 |
|
Bez spinki, Ci co najwięcej mówili już zamilkli
|
|
 |
|
Gdy z kolejnych łez atak przychodzi złości
O ścianę niszczysz pięści, miotasz się w bezsilności
|
|
 |
|
piknie, świetnie, czadowo, super
kolejna fala z dala rozwala już twoją grupę, twoje uszy,
mózg, ręce, nogi, biodra, brzuch, twoją dusze,
twoich ludzi wszerz i wzdłuż .
|
|
 |
|
Najlepiej być abstynentem, trzymam się tego trendu,
przynajmniej nie muszę po imprezie szukać zębów .
|
|
 |
|
grasz w pozory ? one najczęsciej mylą .
|
|
 |
|
chcesz wiedzieć co u mnie ?
palę zdradzieckie mosty.
|
|
|
|