 |
|
i obiecuję, że pewnego dnia spotkamy się tak, jak kiedyś i wybaczymy sobie wszystko. pośmiejemy się, pogadamy, popłaczemy. obiecuję, że pewnego dnia naprawię to wszystko, co do tej pory zniszczyłam. obiecuję, że więcej was nie zawiodę. obiecuję, że wróci to wszystko, co nas łączyło. obiecuje, że tak będzie, chociażby przez chwilę. zaraz potem mogę umrzeć.
|
|
 |
|
Ty moim, a ja twoim cieniem, dla tych chwil chce mi się żyć, coś ciągnie mnie jak magnes do Ciebie.
|
|
 |
|
Usiądźmy razem i wlejmy do gardła czystą, za to wszystko co nam miało wyjść, a nie wyszło.
|
|
 |
|
Brak mi wieczorów, kiedy nieznany był melanż pierwsze pary, niektóre z nich przetrwały do teraz.
|
|
 |
|
jestem złą kobietą, wybaczam
|
|
 |
|
grzechem jest kochać z taką siłą.
|
|
 |
|
Już, niech osiądzie kurz, nie za twoje zdrowie,
zabiłem cię w sercu, ale olałem żałobę
|
|
 |
|
Pamiętaj, szukasz kłopotów? One same cię znajdą
Mniej wiesz lepiej śpisz kwiaty zła podlane prawdą
|
|
 |
|
Jestem z tych co tajemnice biorą do grobu
Życie przemieniło moje serce w sopel lodu .......
|
|
 |
|
Tym syfem rządzi król, strachu, cierpienia,
rachunek w banku nie równa się rachunek sumienia
|
|
 |
|
Zakręceni w sobie tak jak po najlepszym temacie. Pod prysznicem na blacie na balkonie na chacie. Ważne że razem we dwoje to nie pora na pacierz ♥
|
|
|
|