 |
|
to be your friend was all i ever wanted; to be your lover was all i ever dreamed
|
|
 |
|
Co nas nie zabije, wróci, żeby dobić
|
|
 |
|
maści na melancholii zapaści.
bańki na depresyjne poranki.
|
|
 |
|
Gdy płakała w jego objęciach przestał jej nawet przeszkadzać zapach papierosów, który Go otaczał. Liczyło się tylko to że znalazła kogoś kto zawsze będzie przy niej.
|
|
 |
|
w oczach prawdziwego mężczyzny zobaczysz miłość, namiętność, pożądanie, wzruszenie i smutek.
w oczach kolesia, który obmacuje cię na imprezie zobaczysz odbijające się światła dyskoteki.
|
|
 |
|
Wracała ciemną uliczką w bezgwiezdną noc. Jej stopy plątały się jakby zapomniały, która ma lewą być, a która prawą. W jej krwi tańczyły wciąż promile Finlandii, choć mawiała, że jest patriotką. Upadając szlochała. On jej nie złapał. Już nigdy nie złapie.
|
|
 |
|
A gdy już wrócisz, to usiądę Ci na kolanach i wtulę się w Twoje ramiona by znów poczuć się jak mała, bezbronna dziewczynka.
|
|
 |
|
a moze chcesz pakiet nielimitowanych ' spierdalaj '
|
|
 |
|
a ja tą waszą pierdoloną milością rzygam, przez wielkie Y.
|
|
 |
|
tak to jest, że mimo dobrej woli wszystko co piękne kiedyś się spierdoli.
|
|
 |
|
pogłaszcz kota, a cię podrapie. daj frajerowi serce, a będzie chciał dupy.
|
|
 |
|
na *** mam uczyć się matematyki? widzieliście gdzieś sklep, w którym każą wam wyciągać pierwiastek sześcienny z ceny czekolady, albo logarytm z paczki fajek? już wolę uczyć się fizyki, dzięki niej chociaż obliczę czas i prędkość z jaką kula wystrzelona w moją głowę w nią trafi.
|
|
|
|