 |
|
Nauczyłam się bezgłośnie oddychać i rozumieć dźwięk ciszy.
Mamy sobie tyle do powiedzenia
|
|
 |
|
Kiedyś ucieknę za Tobą. Nauczysz mnie żyć. Tak prawdziwie do krwi
|
|
 |
|
'Niektórzy ludzie uzależniają się od innych. Nie miałabym nic przeciwko temu, aby on uzależnił się ode mnie'
|
|
 |
|
się tkwi w tym cholernym chaosie, nie bywa się normalnym, bywa się martwym, umiera się- już sie nie żyje.
|
|
 |
|
dlaczego, dlaczego, do cholery, nie płaczesz,
kiedy cię ranię?!
|
|
 |
|
mówiłam,że jesteś moim powietrzem,że bez ciebie nie będę potrafiła żyć. Jak dobrze,że sie myliłam.
|
|
 |
|
a mówili,że szeptem się nie kłamie. Ty potrafiłeś, szeptałeś te wszystkie brednie wprost do mojego ucha.
|
|
 |
|
"Serce umiera powolną śmiercią... gubi złudzenia jak drzewo liście... aż wreszcie nie zostanie ani jedno... brak złudzeń... nie zostaje już nic.."
|
|
 |
|
Chcę zaprotestować krzykiem, tupać nogami, płakać w wniebogłosy. Ale milczę. Może w ten sposób zrozumiesz.
|
|
 |
|
A Ty trzymaj telefon o północy, bo czuję,
że będę potrzebować ukojenia płynącego z Twojego głosu.
|
|
 |
|
Podarował jej bukiet stokrotek z płatków śniegu, a na jej smutnej twarzy zaczął rodzić się delikatny uśmiech. Jeden z tych uśmiechów, które czuje się w głębi serca.
|
|
 |
|
[...] jej serce biło jednym rytmem już do końca jej beznadziejnego życia...
|
|
|
|