 |
|
Jeśli moje zdanie zaczyna się od 'kur**' nie radzę podchodzić .
|
|
 |
|
perfekcyjnie nauczyłam się udawać szczęśliwą.
|
|
 |
|
Byłam na imprezie. Jeden koleś wlepiał we mnie swoje ślepia. Stałam pod ścianą i podeszło do mnie moje Kochanie. Złapał mnie od tyłu w tali i oparł głowę o moje ramię.'Jeśli ten pedał przy stoliku jeszcze raz na Ciebie spojrzy,to mu wyjebię,przysięgam Kocie.' Mruknął mi we włosy. Zaczęłam się śmiać i odwróciłam się opierając głowę o jego klatkę piersiową. Poczułam,że moje bóstwo spina swoje mięśnie,a mnie ktoś klepie w plecy.Spojrzałam w tył i mało nie parsknęłam śmiechem w twarz kolesiowi,który stał przede mną.'Tak?' Zapytałam najspokojniej, jak potrafiłam.'Widziałem, jak tańczyłaś z...nim.' Wskazał palcem na mojego chłopaka. 'Fajnie się ruszasz. Zatańczymy?' Uśmiechnął się. Już miałam odmówić,kiedy mój facet stanął między nami,chowając mnie za plecami. '*** Ci kolego do tego, jak ona się rusza. A teraz bardzo Cię proszę. Zrób w tył zwrot,bo inaczej zostanę wyproszony z sali za pobicie jakiegoś frajera.' Koleś się zmył,a ja przez dobre 10 minut nie mogłam opanować śmiechu
|
|
 |
|
Siedzieli na murku z butelkami zimnego Lecha w dłoniach i papierosami. Wymieniali ukradkowe spojrzenia i uśmiechy. Po pewnym czasie on zeskoczył na ziemię śmiejąc się w głos. Zrobiła to samo. Stali na wprost siebie. Na tyle blisko, aby czuć swoje gorące oddechy na policzkach. Zapadła krępująca cisza. Spuściła nisko głowę. Jej twarz wypełniły rumieńce. Złapał ją za podbródek. 'Ej. Piękna. Nie wstydź się mnie.' Zaskoczył ją. 'Nie wstydzę się. Po prostu...' Podchwycił wątek. 'Po prostu, co?' Zagryzła nerwowo wargę. 'Muszę się jakoś powstrzymywać, żeby Cię nie pocałować.' Zaśmiał się. 'Po co się powstrzymywać?' Spojrzała na niego podejrzliwie. 'Właściwie...Masz rację.' Przyciągnęła go do siebie. Pogrążeni w pocałunkach o 3:21 nad ranem czuli , jak ich serca nie mogą sobie poradzić z utrzymaniem normalnego rytmu.
|
|
 |
|
Nie, nie kocham Cię. Ja kocham rock, wódkę i papierosy, a ty spierdalaj.
|
|
 |
|
ej *** - weź ogarnij co to spontan. rusz dupe, żyj - nie planuj jutra! wykorzystaj te naście lat póki możesz. nie mów sobie 'tak nie wypada', bo może już nigdy nie będzie okazji by to powtórzyć?
|
|
 |
|
zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kurewsko silną miłość.
|
|
 |
|
Po alkoholu myśli się trzeźwiej.
|
|
 |
|
a gdy mówię 'olej zadymę' - to zrozum to wkońcu , że się cholernie o Ciebie boję.
|
|
 |
|
Sennie spoglądam na telefon. 2:37. Masz jedną nową wiadomość. Treść sms'a: "Kocham Cię, śpij dobrze".
|
|
 |
|
Lubię być sama w domu. Wolność od makijażu i ubrań. Włosy upięte w kucyk, wygodny dres, buch fajki i rap. Kocham te dni.
|
|
 |
|
ma opinię przybłędy, bo nie chodzi w markowych ciuchach i nie ciśnie wszystkim "słabym" osobom. ona, mimo, że ubiera się dość skromnie, tak naprawdę jest wybuchową i wesołą dziewczyną. nie pokazuje tego, bo woli nie robić z siebie wielkiej ofiary losu, jak te słit lalki, które tylko czekają, żeby ją upokorzyć
|
|
|
|