 |
|
uszczypnęłam Go delikatnie w bok, wsuwając dłoń w tylną kieszeń Jego jeansów. rzuciłam krótkie powitanie do Jego kumpli zanim zdążył złożyć krótkiego całusa na moich wargach. wmieszałam się w konwersację a pro po rozgrywek w nożną w naszej szkole, muzyki na bal i idiotyzmu jednej z nauczycielek. tyle zostało z obaw o to, że nie będę potrafiła zaakceptować Jego znajomych.
|
|
 |
|
wiesz, w tej chwili najgorsza jest tylko ta minimalna dawka nadziei, która we mnie siedzi. nie potrafię z Nim być, nie chcę, bo mam świadomość tego jak cholernie będzie mnie ranił swoim zachowaniem, nie mogę zważywszy na to jak niemożliwie ze sobą kontrastujemy, ale żyję Nim. funkcjonuję, dzięki temu, że ciągle jest blisko, uśmiecha się, przeszywa mnie na wskroś. nie ułatwia mi, a tak bardzo tego pragnę.
|
|
 |
|
przyciągnął mnie do siebie za szlufkę od spodenek i zwinnym ruchem zsunął okulary przeciwsłoneczne z mojego nosa. - razi, daj! - wymamrotałam kiedy podnosił rękę do góry, abym nie mogła ich dosięgnąć. pocałował mnie w czoło wkładając wolną dłoń w moją tylną kieszeń. - zbyt mocno kocham Twoje oczy. - wyszeptał mi we włosy.
|
|
 |
|
nigdy nie dopuszczałam do myśli ba nawet zawsze próbowałam się bronić przed miłością , a tu proszę , ale nie nie całe szczęście ,że mi nie padło na głowę całkiem by przeżywać ją na ławce w parku wciskając sobie języki do gęby lub spacerować za rączkę jak te wszystkie słodkie parki , to jest zdecydowanie nie dla mnie bo miłość nie jest na pokaz , sami sobie po prostu bez zbędnych ornamentów
|
|
 |
|
kocham cię! kocham! wciąż cię kocham kurwa,
i nie znam już innych słów
|
|
 |
|
jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i ty to coś, co jest na pewno, że jest na prawdę
|
|
 |
|
tak bardzo jesteś jedny, jak nigdy, nigdy nikt
|
|
 |
|
tak bardzo jesteś mi potrzebna, tak bardzo chce być, potrzebna ci, niezbędna, tak jak ty mi do dziś
|
|
 |
|
Co było, nie zniknie, nie przeminie z wiatrem,
Zakotwiczyło w sercu, stało się teatrem
|
|
 |
|
właśnie dziś... mogę być szczęśliwy tu...ja nie przypuszczam, ja to wiem...mogę kochać tak mocno... z tej perspektywy inaczej ziemia wygląda...
|
|
 |
|
''w metrze każdy chłopak ma twoją twarz ,wyobrażam sobie co dziś na sobie masz ,może czekasz już od rana tak jak ja,przed oczami widzisz mnie, też nie możesz spać .wiem, że z tobą będzie mi najlepiej, tylko ty i ja ,wiem, że tobie oddam taką siebie, której nie zna świat na dzień dobry zapomniałam wszystko co bolało mnie i od kiedy cię spotkałam wiem, że miałam spotkać cię''
|
|
|
|