 |
|
może i z początku odwróciłam wzrok, kiedy zauważyłam, że stoi tam, zupełnie sam. ale nie zmieniłam obranej wcześniej trasy, zmierzając dalej w Jego kierunku. śmiało spojrzałam Mu w oczy, po czym równocześnie powiedzieliśmy sobie proste 'siema'. i chuj z tym, że przez kolejne dziesięć minut drogi serce biło jak oszalałe chcąc wrócić tam do Niego. chuj z tym, że nie mogłam pozbierać myśli, bo w głowie wciąż odtwarzały się wspomnienia związane z Jego osobą. naprawdę, nie jest, aż tak źle. za kilkanaście miesięcy będzie tylko wyblakłym zarysem w mojej podświadomości.
|
|
 |
|
jedno karcące spojrzenie, słodkie 'no dłużej już się szykować nie mogłaś?!', delikatne muśnięcie w policzek - i wiem jak cholernie ważna dla Niego jestem.
|
|
 |
|
wyglądałam przez okno przyglądając się jednemu z robotników, który akurat pracuje na moim podwórku. - kuurde, ale On ma tyłek! - jęknęłam zapominając, że kilka metrów ode mnie siedzi mama. wstała z krzesła śmiejąc się cicho. - wiesz, Tobie się nie dziwie, ale gdybyś Ty wiedziała jakie ja mam myśli, jak na Niego patrzę. - powiedziała z podejrzanym błyskiem w oku. ostatnio często odbieram wrażenie, iż chyba wolę nie wiedzieć co moi rodzice mają w głowach.
|
|
 |
|
a w wakacje? chrońcie skórę przed słońcem, komórki przed wodą w rzece, a serca przed skurwielami, którzy tylko czyhają, żeby je zranić.
|
|
 |
|
przygarnął mnie powoli do swojej piersi gładząc uspokajająco po włosach. - nie płacz... nie płacz, proszę. - szeptał mi najciszej jak potrafił wprost do ucha. zaciskałam z całych sił powieki kryjąc głowę pomiędzy Jego ramieniem, a szyją. Jego serce biło niespokojnie, tracąc co chwilę rytm. - słońce... - wydukał łamiącym się głosem, a kilka sekund później poczułam zimną kropelkę skapującą na mój kark. puścił mnie oddalając się na metr, może dwa. przełknęłam gulę stającą mi w gardle. - nie zostawiaj mnie. - wyjąkałam zagryzając wargę do krwi. kręcąc głową zacisnął dłonie w pięści. - zasługujesz na kogoś lepszego, aniele. - wyszeptał odwracając wzrok. niecałą minutę później zniknął w mroku jednej z przecznic.
|
|
 |
|
chcę byś czuł, byś widział to, że jestem
,że w każdym twoim błędzie widzę pozytywny sens
|
|
 |
|
fajnie ,że nie mam nic na głowie wszystkim on sie zajmuje, sam decyduje , ustala zasady fajnie bardzo
|
|
 |
|
Musisz to zrozumieć, że trzeba od siebie więcej dać,szukam w tobie wsparcia i twego głosu rozsądku kiedy widzę cię znów rano jaram się jak na początku.
|
|
 |
|
''miłość zaczyna się jak się gasi światło a kończy jak się światło zapala i zakłada majtki, to jest miłość'' słowa tygryska ... nawet nie chce mi się tego komentować ...
|
|
 |
|
Jeżeli twoja dziewczyna nie ma cie w opisie na gadu to wiedz że coś się dzieje . / raspberry_
|
|
 |
|
obserwuje ludzi, ich zachowania nigdy nie zrozumiem, co tam się wyprawia, ja tak nie umiem mam inne standardy
|
|
 |
|
no powiedz kurwa mi co Cię boli,
pierdolić to mam swoje życie i problemy
idziemy przecież tam (tylko tam) dokąd chcemy
żyjemy wszyscy w ekstremalnych sytuacjach
|
|
|
|