 |
|
powoli zmierzam w kierunku napisu EXIT a on sie oddala , kurwa
|
|
 |
|
żałuje ,że spotkałam tego faceta bo stał się dla mnie wszystkim, kończąc to straciłam wszystko i samą siebie również
|
|
 |
|
udawaj ,że mnie kochasz nie rozczarowujmy świata
|
|
 |
|
szkoda mi nas , oj szkoda
|
|
 |
|
no żesz kurwa jebana mać już dawno nie było mi tak źle
|
|
 |
|
nie jesteśmy w stanie zrozumieć pewnych spraw pewnych wad , drobnych głupot , ty chodzisz dumny jak paw ja jestem zimną suką , a nie załatwia się spraw wciaż sie kłócąc , uciekając w świat barw lub wciągając dym w płuca , jestem świadoma swych wad ale ty też popatrz w lustro
|
|
 |
|
jebać urojenia , nie wszystko jest do zrozumienia
|
|
 |
|
to takie chujowe uczucie kiedy wracam do domu i podnosi mnie na duchu że zaraz do ciebie napisze że zaraz będzie dobrze i cudownie a potem sobie przypominam ,że nie będzie ani miło ani dobrze tymbardziej, bo chyba już nigdy nie porozmawiamy normalnie i wtedy to już wszystko jedno ..
|
|
 |
|
o jeeeeeest! zalogowało się wracam tu :D
|
|
 |
|
pewność, że nigdy nie będziemy sami. że nie opuścimy mieszkania z torbą na ramieniu trzaskając drzwiami. nie pójdziemy przed siebie, bo zwyczajnie będzie zależało nam zbyt mocno. utkniemy w zamknięciu, którym będzie ta boska przyjaźń, zobowiązująca za każdym razem do pozostania i pilnowania mimo wszystko tyłka tej drugiej osoby.
|
|
 |
|
chciałam Go w tych startych jeansach z plamką po farbie na wysokości kolana, szlugiem między palcami, w szerokiej bluzie, z boskim uśmiechem, szczerzącego się, jak wariat.
|
|
|
|