 |
|
świat pierze nam mózgi, dziwne rzeczy się dzieją, to jakby pedały nagrały hymn hetero. tu kilku ludziom nie podam już dłoni, niech sobie idą, idą się pierdolić!
|
|
 |
|
Znów myślę o niej i nie wiem co zrobię, tak bardzo zaczynam czuć wewnętrzny ból.
11 piętro warszawski wieżowiec gdyby nie ona poleciał bym w dół.
|
|
 |
|
Za jakieś osiemdziesiąt lat wiem, że wrócisz. Choćby na mój pogrzeb, ale wrócisz.
|
|
 |
|
Zainwestuj w uczucia ziomek .
|
|
 |
|
przeprowadzam się na chmurę, coś na ksztalt tej, którą wydmuchujesz i dobrze się z tym czuję dziś
|
|
 |
|
może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham, o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj
|
|
 |
|
odnoszę wrażenie, że gdzieś w jego życiu zgubiłam swoje własne.
|
|
 |
|
możesz kiedyś wpaść, pozbierać mnie z podłogi, albo położyć się obok
|
|
 |
|
wiem, że ból ma więcej imion niz jedno i musisz go oswoić, kiedy zostajesz sam
|
|
 |
|
nie szukam Boga w ludziach, chce znaleźć w nich człowieczeństwo.
|
|
 |
|
Wszystko na pozór się wydaje cudowne, a prawda jest zbyt bolesna, dlatego nie chcesz do niej dotrzeć.
|
|
 |
|
zrobię obiad, zostań na dłużej. się spodoba, oddasz w naturze.
|
|
|
|