 |
|
umiem na twarzy wykrzesać uśmiech, nie potrzebna mi do tego zieleń.
|
|
 |
|
' za ciągłe moje ściemy i Twój brak zaufania - przepraszam, teraz już sam do tego nie chcę wracać / feto
|
|
 |
|
' potrafię kochać jak nikt inny, a jednak niszczę / pióro
|
|
 |
|
' raz straciłam przyjaciela żegnając się w zły sposób, nie wejdę drugi raz do tej samej rzeki, Ty daj spokój.
|
|
 |
|
' mógłbyś wrzucić na luz nieraz. nie mamy lekko, ale jestem tu, by Cię wspierać. dlatego rzadziej idę w melanż, pewne etapy trudniej jest zamykać niż otwierać. / gedz
|
|
 |
|
' mamo, dzięki za uśmiech i łzy, radość i smutek. mam szczęście, że to właśnie Ty wydałaś mnie na świat - uwierz :)
|
|
 |
|
a dziś przepraszam, że tyle razy spierdoliłam to. :)
|
|
 |
|
Może nigdy już nie będzie tak bardzo. Może nigdy nie poczuję tak mocno. Wiem, że w pewnym sensie to co najlepsze, już przeżyłam. Tylko czemu za te krótkie chwile szczęścia, spłacam długi do dzisiaj? Nigdy się po tym nie pozbieram./esperer
|
|
 |
|
Na początku przez dwa lata udawaliśmy, że się sobą nie interesujemy, później dwa lata byliśmy razem, następne dwa się rozstawaliśmy tylko po to żeby przez kolejne dwa próbować o sobie zapomnieć. Proszę cię, wymyśl szybko coś na kolejne lata bo nie mam planu na przyszłość.
|
|
 |
|
To takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
— J. Żulczyk
|
|
 |
|
"Potrafiliście siedzieć przez dziesięć godzin, patrzeć na siebie i w pewnym momencie bez słów, pomiędzy wami, w powietrzu pojawiały się piktogramy, obrazki, od zdań, które chcieliście sobie powiedzieć puchł język. Rysowaliście waszą rozmowę palcami w powietrzu. Niektórzy ludzie nie mają tego nawet po kwasie."
|
|
 |
|
Jak wierzyć w cokolwiek, skoro cząstka kogoś, kogo nosisz w sobie ciągle pokazuje jak bardzo Cię nienawidzi? Prawda Cię otumani, a kłamstwo otrzeźwi. Bo jeśli spojrzysz kłamstwu prosto w oczy to ono ZAWSZE odwzajemni to spojrzenie. I zawsze będzie to odzwierciedlenie prawdy. Nie chciałam nic więcej, prócz jednej wspólnej chwili, która należałaby tylko do nas. Mój jedyny, nieobecny, znienawidzony Tato - tylko jednej chwili.
|
|
|
|