 |
|
nie wyobrażam sobie kogoś innego na Twoim miejscu. mimo ,że jestem jeszcze młoda to nikogo innego nie pragnę jak Ciebie. spędziłam z Tobą piękne chwilę ,których nie chcę zapomnieć. nie wyobrażam sobie tego ,że ktoś inny mógł mnie całować ,przytulać ,oglądać ze mną horrory i mocno przytulać kiedy się boję. chcę Tylko Ciebie jak nikogo innego.
|
|
 |
|
Gdy dostaję sms'a od Ciebie od razu się uśmiecham. Nie ważne że piszesz o błahostkach, ważne że pamiętasz o mnie.
|
|
 |
|
Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak wiele trudności sprawia mi
wdech i wydech bez Ciebie
|
|
 |
|
Kocham w Nim ten skurwysyński charakter , piwne oczy , i ramiona , które witają mnie co dzień z ogromną czułością
|
|
 |
|
Nie potrafisz żyć bez człowieka, który Cię lubi, dla którego jesteś wart wielu zachodów, który dzieli z Tobą radość i ból, w sercu którego masz zapewnione trwałe miejsce. Bez człowieka, któremu możesz zaufać; człowieka, który się o Ciebie troszczy, człowieka, u którego jesteś zawsze serdecznie witamy
|
|
 |
|
lubię wieczory, lubię się schować na jakiś czas i jakoś tak, nienaturalnie, trochę przesadnie pobyć sama
|
|
 |
|
Co by było, gdyby twarz człowieka mogła dokładnie wyrazić całe wewnętrzne cierpienie, gdyby zobiektywizowała się w akcie ekspresji cała wewnętrzna męka? Czy moglibyśmy jeszcze rozmawiać ze sobą? Czy nie musielibyśmy wówczas mówić, zakrywając rękoma twarz? Życie byłoby praktycznie niemożliwe, gdyby owa nieskończoność odczuć, jaką w sobie nosimy, uzewnętrzniała się w rysach twarzy. Nikt nie miałby już odwagi przejrzeć się w lustrze, bo w groteskowym i tragicznym zarazem wizerunku twarzy stapiałyby się w jedno plamy i wstęgi krwi, rany, co nigdy się nie zabliźnią i strugi łez, co nigdy nie będą powstrzymane
|
|
 |
|
- Co u ciebie? - usłyszałam za sobą, stojąc w kolejce po piwo na kolejnym niedzielnym festynie. Moje ciało zadrżało, a usta nie były w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Nie odwróciłam się, nie chciałam na Niego patrzeć, to by za bardzo bolało. Ale wspomnienia i tak powróciły, słysząc Jego głos i czując Jego zapach. - Wiedziałem, że cię tu spotkam. - dodał pewny siebie. - Już od dawna chciałem z tobą porozmawiać. Myślę, że tamtego dnia oboje popełniliśmy błąd. Co byś powiedziała, gdybyśmy.. - Nie. - syknęłam odchodząc i tym samym żegnając Jego osobę raz na zawsze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
powiem ci kochanie, że chyba za dużo poświeciłam, za mało słuchałam innych, chociaż wyszło na to , że ja miałam racje ... wszyscy mówili, że jesteś dupkiem, idiotą, nie miałeś przyjaciół, mówili : daruj go sobie, nie możesz na nic liczyć z jego strony, to idiota, debil, matkoo jaki głupek . ja w to nie wierzyłam i sie starałam, a oni śmiali mi sie prosto w twarz, tylko dla tego, że wierzyłam, ze taki nie jestes, teraz wszystko sie zmienilo, wszyscy ci ludzie sa twoimi "przyjaciolmi" , zabrali mi ciebie, szkoda tylko, że nie wiesz, jakie wczesniej mieli o tobie zdanie, a ze mimo wszystko ja w to nie wierzyłam
|
|
2810 dodał komentarz: do wpisu |
29 sierpnia 2014 |
|
|