głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika black-lips

Przez ten los i Boga  naznaczeni.  Dawidzior

naga_prawda dodano: 31 maja 2014

Przez ten los i Boga, naznaczeni.//Dawidzior

Była moim światłem  moim życiem   chciałem z Nią na szczyty świata wchodzić   dostałem po rycie.  Dawidzior

naga_prawda dodano: 31 maja 2014

Była moim światłem, moim życiem, chciałem z Nią na szczyty świata wchodzić, dostałem po rycie.//Dawidzior

Lata płyną wciąż  my pamiętajmy jedno   umarłych trawi piach  my musimy wstać i biegnąć.  Kali

naga_prawda dodano: 31 maja 2014

Lata płyną wciąż, my pamiętajmy jedno, umarłych trawi piach, my musimy wstać i biegnąć.//Kali

mówisz  że mnie znasz. to powiedz mi  czy nie widzisz tego co się ze mną dzieje? nie widzisz  że moje ciągłe zdenerwowanie i podkrążone oczy nie są bez powodu? ja wiem  doskonale zdaję sobie sprawę  że ona jest atrakcyjniejsza ode mnie  ale to ja byłam pierwsza. to ja byłam obok kiedy kolejny raz coś ci nie wyszło. słuchałam  pocieszałam  wspierałam  nigdy nie odpuszczałam. więc czym sobie na to zasłużyłam? podaj mi chociaż jeden powód. wymagam wiele? chce wiedzieć o co chodzi  bo nie daję sobie z tym rady. wciąż płaczę  nie mogę przestać. chcę tylko zrozumieć. dlaczego właśnie ona? zwłaszcza  że wiesz  że ją uwielbiam. a teraz? jak mam się przy was zachowywać? udawać  że nic się nie stało? ona jest cudowna  ale nie ma nawet połowy tego co ja mam. więc dlaczego?

briefly dodano: 31 maja 2014

mówisz, że mnie znasz. to powiedz mi, czy nie widzisz tego co się ze mną dzieje? nie widzisz, że moje ciągłe zdenerwowanie i podkrążone oczy nie są bez powodu? ja wiem, doskonale zdaję sobie sprawę, że ona jest atrakcyjniejsza ode mnie, ale to ja byłam pierwsza. to ja byłam obok kiedy kolejny raz coś ci nie wyszło. słuchałam, pocieszałam, wspierałam, nigdy nie odpuszczałam. więc czym sobie na to zasłużyłam? podaj mi chociaż jeden powód. wymagam wiele? chce wiedzieć o co chodzi, bo nie daję sobie z tym rady. wciąż płaczę, nie mogę przestać. chcę tylko zrozumieć. dlaczego właśnie ona? zwłaszcza, że wiesz, że ją uwielbiam. a teraz? jak mam się przy was zachowywać? udawać, że nic się nie stało? ona jest cudowna, ale nie ma nawet połowy tego co ja mam. więc dlaczego?

Kocham go  naprawdę  ale chyba każdy z nas miał taką jedną miłość. Taką miłość  która zatrzymywala świat  która kiedy patrzyłeś na ukochaną osobę to wiedziałeś  że tak wygląda szczęście. Te słynne trzy metry nad niebem były niczym w porównaniu z tym jak się czułaś. To takie braterstwo dusz  takie coś  że rozrywa od środka  masz łzy w oczach  ale spokojnie  to łzy szczęścia. Ściskało Ci żołądek  nerkę  płuco  kurwa  serce  serce też ściskało kiedy on Cię dotykał. A przecież dotykał głębiej  mocniej  intenstywniej  dostawał się pod powłokę skóry i łaskotał Twoją duszą. Kiedy całował to przekazywał smak życia  jakoś tak byłaś nieśmiertelna  nie? Każdy miał taką miłość  która rozpierdalała system  która miała się nie kończyć  która była jak niekończąca się bateria z pokładami radości. Tyle  że wszystko runęło  bo dostaliście tą szansę za wcześnie by móc ją w pełni wykorzystać. Kocham mojego chłopaka  ale miałam taką miłość... esperer

esperer dodano: 30 maja 2014

Kocham go, naprawdę, ale chyba każdy z nas miał taką jedną miłość. Taką miłość, która zatrzymywala świat, która kiedy patrzyłeś na ukochaną osobę to wiedziałeś, że tak wygląda szczęście. Te słynne trzy metry nad niebem były niczym w porównaniu z tym jak się czułaś. To takie braterstwo dusz, takie coś, że rozrywa od środka, masz łzy w oczach, ale spokojnie, to łzy szczęścia. Ściskało Ci żołądek, nerkę, płuco, kurwa, serce, serce też ściskało kiedy on Cię dotykał. A przecież dotykał głębiej, mocniej, intenstywniej, dostawał się pod powłokę skóry i łaskotał Twoją duszą. Kiedy całował to przekazywał smak życia, jakoś tak byłaś nieśmiertelna, nie? Każdy miał taką miłość, która rozpierdalała system, która miała się nie kończyć, która była jak niekończąca się bateria z pokładami radości. Tyle, że wszystko runęło, bo dostaliście tą szansę za wcześnie by móc ją w pełni wykorzystać. Kocham mojego chłopaka, ale miałam taką miłość.../esperer

Kolejny dzień umieram w sidłach przeszłości każdego dnia się cofam wstecz bo pragnę Twojej bliskości. mr.lonely

mr.lonely dodano: 30 maja 2014

Kolejny dzień umieram w sidłach przeszłości,każdego dnia się cofam wstecz bo pragnę Twojej bliskości./mr.lonely

 Płacimy dzisiaj miłością.

naga_prawda dodano: 29 maja 2014

`Płacimy dzisiaj miłością.

Nie mogę powiedzieć  że nie kocham światła i ciemności.  Nie mogę powiedzieć  że nie wiem  że żyje.  I wszystko to  co czuję mogę pokazać Ci  tej nocy.  Furtado

naga_prawda dodano: 29 maja 2014

Nie mogę powiedzieć, że nie kocham światła i ciemności. Nie mogę powiedzieć, że nie wiem, że żyje. I wszystko to, co czuję mogę pokazać Ci tej nocy.//Furtado

To zabawne na jak wiele sposobów można przechodzić jeden koniec i mimo upływu czasu ta rana wcale nie chcę się zabliźnić. esperer

esperer dodano: 29 maja 2014

To zabawne na jak wiele sposobów można przechodzić jeden koniec i mimo upływu czasu ta rana wcale nie chcę się zabliźnić./esperer

Proszę  obiecaj mi  że kiedyś staniemy naprzeciwko siebie. Zostaw przy mnie słowo  które stanie się gwarancją i pewnością  że nasze drogi się jeszcze kiedyś zejdą w przyszłości. Bo nie wyobrażasz sobie  jak silną tęsknotę czuję względem Ciebie  lecz zapewne wiesz  że nie mogę Ci się do tego przyznać. Odrzuciłbyś mnie  wyśmiałbyś moje słowa. Zdominowałbyś mnie swoją mądrością  a moje ciało znów oddałoby się Twojemu wpływowi. Sprawiłbyś  że nie umiałabym myśleć. Serce biłoby  jak oszalałe  a ciało opadało bezwładnie centymetr po centymetrze na podłogę  odbijając się o ścianę. Wykorzystałbyś każdą  możliwą okazję do zemsty na mnie  ale nie wiesz  jak bardzo jest mi smutno  kiedy nie ma Cię obok. Tak mocno tęsknie. Codzienni płaczę słowami  błagając Cię o powrót. Może kiedyś mnie wysłuchasz? Może spełnisz moje pragnienie i staniemy naprzeciw siebie w innym świecie?

remember_ dodano: 29 maja 2014

Proszę, obiecaj mi, że kiedyś staniemy naprzeciwko siebie. Zostaw przy mnie słowo, które stanie się gwarancją i pewnością, że nasze drogi się jeszcze kiedyś zejdą w przyszłości. Bo nie wyobrażasz sobie, jak silną tęsknotę czuję względem Ciebie, lecz zapewne wiesz, że nie mogę Ci się do tego przyznać. Odrzuciłbyś mnie, wyśmiałbyś moje słowa. Zdominowałbyś mnie swoją mądrością, a moje ciało znów oddałoby się Twojemu wpływowi. Sprawiłbyś, że nie umiałabym myśleć. Serce biłoby, jak oszalałe, a ciało opadało bezwładnie centymetr po centymetrze na podłogę, odbijając się o ścianę. Wykorzystałbyś każdą możliwą okazję do zemsty na mnie, ale nie wiesz, jak bardzo jest mi smutno, kiedy nie ma Cię obok. Tak mocno tęsknie. Codzienni płaczę słowami, błagając Cię o powrót. Może kiedyś mnie wysłuchasz? Może spełnisz moje pragnienie i staniemy naprzeciw siebie w innym świecie?

Jestem jakaś inna. Niezrozumiała  niepewne. Ktoś ostatnio zauważył  jak świadomie odrzucam od siebie ludzi. On sam to czuje  ale nie próbuje na siłę mnie przekonać do złamania granicy  bariery. Wie  że tego się nie da zrobić  nie teraz  nie w tym przypadku. Choć rozmawiam z Nim tak rzadko  to przyzwyczaiłam się do Jego obecności. Lecz wiem  że to minie. Zbyt długo nie trwa nic wiecznie  więc dlaczego On miałby być na dłużej w moim życiu? Jednakże to uczucie  niepewności i uzależnienia  z którym muszę walczyć nie daje mi spokoju. Czuję się dziwnie  kiedy o Nim myślę  kiedy chcę do Niego napisać. Czuję  jak samoczynnie moje myśli ze sobą walczą. Jakby zła strona miała przewagę nad tą dobrą. Wiem  że nie mogę zrobić kroku do przodu  wiem  że nie mogę mu zaufać na tyle  ile bym chciała. Dlatego trzymam się na dystans względem Niego i każdej osoby wokół siebie. Ale jest we mnie to uczucie nieposkromionego marzenia  o którym nie mogę i nie chcę zapomnieć.

remember_ dodano: 29 maja 2014

Jestem jakaś inna. Niezrozumiała, niepewne. Ktoś ostatnio zauważył, jak świadomie odrzucam od siebie ludzi. On sam to czuje, ale nie próbuje na siłę mnie przekonać do złamania granicy, bariery. Wie, że tego się nie da zrobić, nie teraz, nie w tym przypadku. Choć rozmawiam z Nim tak rzadko, to przyzwyczaiłam się do Jego obecności. Lecz wiem, że to minie. Zbyt długo nie trwa nic wiecznie, więc dlaczego On miałby być na dłużej w moim życiu? Jednakże to uczucie, niepewności i uzależnienia, z którym muszę walczyć nie daje mi spokoju. Czuję się dziwnie, kiedy o Nim myślę, kiedy chcę do Niego napisać. Czuję, jak samoczynnie moje myśli ze sobą walczą. Jakby zła strona miała przewagę nad tą dobrą. Wiem, że nie mogę zrobić kroku do przodu, wiem, że nie mogę mu zaufać na tyle, ile bym chciała. Dlatego trzymam się na dystans względem Niego i każdej osoby wokół siebie. Ale jest we mnie to uczucie nieposkromionego marzenia, o którym nie mogę i nie chcę zapomnieć.

Ludzie są przez chwilę  a za moment odejdą. Nikt nie pokaże  że naprawdę mu na mnie zależy  bo jak może trzech facetów walczyć o jedną dziewczynę? Tak  gram przed Nimi. Każdego trzymam na dystans. Z każdym rozmawiam inaczej  choć jednego staram się dopuścić bliżej siebie. Wiem  że nic między nami nie będzie  że nie dojdzie do poważnego uczucia  a to co nas już łączy można uznać za przelotne zauroczenie. Lecz jest w Nim coś co mnie intryguje  może tajemniczość  ta cisza i anielska cierpliwość połączona ze spokojem? Nie wiem  nie mam bladego pojęcia co On w sobie posiada  że kiedy z Nim rozmawiam cieszę się  jak małe dziecko  które dostaje wymarzony prezent. Lecz nie umiem też długo udawać przed Nim ani przed sobą  że jest źle  że jestem smutna. On nawet zwykłym uśmiechem  czy buziakiem w policzek potrafi zmienić naprawdę wiele. Wiem  że On chce walczyć  że mu zależy. Aczkolwiek czy ja Go nie odrzucę? Czy wspólne spotkania  randki nie skończą się dla nas źle?

remember_ dodano: 29 maja 2014

Ludzie są przez chwilę, a za moment odejdą. Nikt nie pokaże, że naprawdę mu na mnie zależy, bo jak może trzech facetów walczyć o jedną dziewczynę? Tak, gram przed Nimi. Każdego trzymam na dystans. Z każdym rozmawiam inaczej, choć jednego staram się dopuścić bliżej siebie. Wiem, że nic między nami nie będzie, że nie dojdzie do poważnego uczucia, a to co nas już łączy można uznać za przelotne zauroczenie. Lecz jest w Nim coś co mnie intryguje, może tajemniczość, ta cisza i anielska cierpliwość połączona ze spokojem? Nie wiem, nie mam bladego pojęcia co On w sobie posiada, że kiedy z Nim rozmawiam cieszę się, jak małe dziecko, które dostaje wymarzony prezent. Lecz nie umiem też długo udawać przed Nim ani przed sobą, że jest źle, że jestem smutna. On nawet zwykłym uśmiechem, czy buziakiem w policzek potrafi zmienić naprawdę wiele. Wiem, że On chce walczyć, że mu zależy. Aczkolwiek czy ja Go nie odrzucę? Czy wspólne spotkania, randki nie skończą się dla nas źle?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć