 |
|
Szczęście na pół, chociaż dałbym Ci całość, troski na pół, chociaż zabrałbym całość.
|
|
 |
|
Chcę być tą jedną jedyną. Twoją wybranką, bez której nie potrafisz żyć, od której rano odrywasz się niechętnie, a wieczorem pędzisz do niej jak na skrzydłach. Nie mogę być trzymanym w rezerwie elementem planu B ani nagrodą pocieszenia.
|
|
 |
|
żyję wciąż twoim widokiem w te dni. obserwowałem cię godzinami, jak spałaś.
|
|
 |
|
Przeżyłam jedno odejście, później drugie. Przeżyłam jedną nieszczęśliwą miłość, później drugą. Zapłaciłam za to wszystko ogromną cenę, wypłakałam milion łez, wytęskniłam setki dni, straciłam zdrowie, zmieniłam się prawie nie do poznania. Ale przeżyłam. Jestem tutaj, cała pokiereszowana, ledwo łapiąca nadzieję na lepsze jutro, ale jestem. Stoję tutaj i otrzepuję się z kurzu cierpienia. Cholera, dałam radę, chociaż mój kres był już tak blisko. / napisana
|
|
 |
|
są osoby, które nigdy nie zapominają. po prostu milczą przez długi czas, na ich twarzach tylko czasami można zauważyć wymuszony uśmiech albo tylko nam się przyglądają stojąc gdzieś z boku, ale nie zapominają, nigdy.
|
|
 |
|
I mogę się bać, że zostanę odstawiona w kąt jak grabie przez kogoś na kim bardzo mi zależy....
|
|
 |
|
Czasem wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, po prostu. Czasem chce się wejść i tysiąc razy, żeby tylko móc poczuć to, co za pierwszym. Ale rzeka nigdy nie jest już ta sama...
|
|
 |
|
Po latach nie pamięta się numeru telefonu, tego, jak ktoś był ubrany, ile słodził. Pamięta się za to jak dotykał oczami. Tego się nie zapomina nigdy.
|
|
 |
|
Tym razem coś mówi mi: "po prostu odpuść"
Przejechałem się więcej razy niż Hamilton
|
|
 |
|
Znowu staję w ogniu gościu, bo znowu pali się most
|
|
|
|