 |
Były dni kiedy nie miałam sił wstać z łóżka, kiedy nie potrafiłam odezwać się do kogokolwiek. Były chwile kiedy miałam wyłączony telefon, aby odciąć się od świata, kiedy słuchałam cały dzień naszej piosenki przywołując wszystkie najpiękniejsze wspomnienia. Zdarzały się chwile kiedy z tęsknoty wariowałam. Były noce, które całe przepłakałam. Był ogromny ból i żal. Przeszłam przez ten najgorszy i najtrudniejszy etap, kiedy nie było we mnie życia. Teraz powoli wszystko się zmienia, bo z pozoru żyję normalnie. Ludzie myślą, że się wyleczyłam, ale tak naprawdę w środku jeszcze czasem pęka serce.
|
|
 |
Któregoś dnia poznasz chłopaka, który będzie Cię strasznie kochał i wtedy zadasz sobie pytanie - czemu przedtem zmarnowałam tyle czasu wzdychając do tego egocentrycznego palanta.
|
|
 |
pragniesz go, a on Tobą gardzi, odrzuca Cię i upokarza, a potem, kiedy już jesteś gotowa zrezygnować, ciepłą dłonią dotyka Twojej twarzy, delikatnie pieści Cię i czujesz się tak dobrze, tak cholernie dobrze.
|
|
 |
Chyba mam trochę dość, trochę nie oddycham, trochę umieram, trochę tracę szczery uśmiech, trochę się zawiodłam.
|
|
 |
Już zapomniałam jakie to uczucie, gdy odzywałeś się codziennie.
|
|
 |
Szkoda, że mi nie powiedziałeś, że to tylko dla zabawy.
Może bawiłabym się tak samo dobrze jak Ty.
|
|
 |
Pociągnijmy za spust, zastrzelmy miłość.
|
|
 |
Chciałabym Cię tu, teraz, na chwilę, na sekundę, na minutę, na godzinę, na dzień, na noc, na tydzień, na miesiąc, na cały rok, na całe życie. Chciałabym.
|
|
 |
Czasem biegniemy za osobą którą kochamy tak bardzo, że nie zauważamy osoby która biegnie za nami
|
|
 |
Uśmiechnął się do mnie, burząc w ten sposób wewnętrzny mur, jaki wzniosłam, żeby się obronić przed zakochaniem się w nim uszy.
|
|
 |
Czy myślę o Tobie? Czasem rano, po przebudzeniu. Chwilę. Mniej więcej do kolejnego poranka.
|
|
 |
pozaszywam Ci te cholerne kieszenie, żebyś wreszcie miał odwagę złapać mnie za rękę.
|
|
|
|