 |
|
Podczas pewnej rozmowy wiele sobie uświadomiłem, nie jestem kimś kto pragnie szczęścia, pragnę porządku.... w moim życiu porządek wygląda tak że jest dobrze, po czym nagle wszystko się pierdoli w oszałamiającym tempie.... mijają około 3 miesiące od szczęścia i nagle wszystko się wali.
Liczyłem .... ostatnio było dobrze dokładnie 2 miesiące i 2 tygodnie temu.... więc czekam... tak jest zawsze
|
|
 |
|
Zadzwoń do mnie rano, ale proszę zrozum najpierw, że moje życie to chaos i pasmo zmartwień...
|
|
 |
|
Nie cofniesz czasu, nie wrócisz do tamtych dni.. Są jak stare kino i czarno-biały film
|
|
 |
|
Wystarczy minuta by kogoś poznać, godzina by polubić,dzień by pokochać, a zabraknie życia żeby zapomnieć...
|
|
 |
|
-Będziesz.?-Będę.-Zawsze.?-Zawsze.-Gdzie.?-Przy Tobie.-Obiecujesz.?-Nie.
|
|
 |
|
Pierdolona rzeczywistość.
|
|
 |
|
A tak w zasadzie... to od dziś mogę tym wszystkim pierdolnąć... nie liczy się jutro... czas pobawić się w złego skurwysyna pozbawionego uczuć... świecie... NADCHODZĘ!
|
|
 |
|
Moje życie wydaje się być nigdy nie kończącym się poniedziałkowym porankiem
Czy ktoś obudzi mnie z tego koszmaru ?
|
|
 |
|
Tak naprawde wszystko ma sens... powiedzial człowiek po zażyciu nowej dawki psychodeli w kaftanie bezpieczeństwa
|
|
 |
|
To wszystko jest pojebane... życie jest do dupy, coś się pieprzy tylko po to żeby coś innego się polepszyło. Wszystko ciągle się jebie... czekam na moment poprawy... ciekawe czy dożyję...
|
|
 |
|
zabiorę Cię tam, gdzie nikt nam nie przeszkodzi, gdzie będziemy wiecznie sami, zajęci tylko sobą, skupieni tylko na sobie. tak egoistycznie, po prostu z sobą.
|
|
|
|