 |
|
ta desperacja, kiedy latasz jak sfrustrowana z koszykiem pośród regałów w hipermarkecie. uznając że przystojniak, którego przed chwilą ujrzałaś, na pewno jest Ci przeznaczony.
|
|
 |
|
dzisiaj zostały mi tylko te ironiczne szwy na lewym łokciu. moja nieskazitelna pamiątka po uczuciu, zwanym miłością. biegłam cała zapłakana tylko po to, aby rzucić się w Twoje ramiona i naskarżyć na prowodyra łez. jak kilkuletnia dziewczynka skarżąca się swojemu ojcu. nie zważająca na czyhające przeszkody pod nogami, czy rozwiązane sznurówki ulubionych trampek.
|
|
 |
|
jeśli nie ma "po co" to może warto "mimo wszystko" .. ?
|
|
 |
|
Kolejny dzień ciągnie się w nieskończoność.. Na przekór mych próśb los wydłuża mi kolejne godziny.. Zamknięta w sobie czekam aż czas zlituje się nade mną i zatrzyma się, na chwilkę..
|
|
 |
|
- byłam głupia. - nie, nie byłaś proszę nie myśl tak, ja Cię naprawdę pokochałem. - pokochałeś? jak jeszcze raz wspomnisz o miłości to wybuchnę śmiechem. - ehh, musisz mnie zrozumieć, gdybyś była facetem też byś tak postąpiła. trzymaj się Maleńka. - i poszedł.
|
|
 |
|
najpierw chcieliśmy być - się nie udało. zatem później postanowiliśmy odejść - to też nam nie wyszło. a teraz stoimy gdzieś pomiędzy i z braku pomysłu co dalej, bawimy się w uczucia...
|
|
 |
|
gdy już udaje mi sie zapomnieć, ty znów wpieprzasz sie z małą nadzieją.
|
|
 |
|
dlaczego to jest tak, że gdy sobie wszystko poukładam w głowie, pogodzę się z prawdą to w jednym momencie gdy dzielą nas centymetry wszystko się burzy, coś pęka i muszę zaczynać od nowa?
|
|
 |
|
-Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. -Ale ja z niej nigdy nie wyszłam! Zawsze, gdy byłam już przy brzegu to on chwytał mnie za nogę i wciągał do niej ponownie..
|
|
 |
|
i mogę sobie poudawać, że Cię nienawidzę, że traktuje obojętnie, że to, że kochasz inną wcale mnie nie rusza, że przecież my się tylko kolegowaliśmy, a tych parę buziaków od Ciebie wcale nie dostałam, to tylko mi się to śniło, że te nasze spotkania były przyjacielskie, nie miały przecież żadnej przyszłości, były bez zobowiązań dla przyjemności, że te słodkie i czułe słówka pisane były tylko w żartach, że to wszystko był tylko tak dla zaspokojenia nudów. i wiesz, chyba postaram się wymazać te ostatnie nasze dni i zacznę wreszcie traktować Cię jako zwykłego kolegę. usunę ze swojego serca ból i nadzieję, i zakocham się w innym. kto wie.?
|
|
|
|